Człowiek i Technologie http://czlowiekitechnologie.com Łukasz Mirocha. Internet, nowe media, urządzenia, cyfrowa nauka, nowe zjawiska społeczne i kulturowe ery cyfrowej. Wed, 25 May 2016 15:14:15 +0000 pl-PL hourly 1 http://wordpress.org/?v=3.8.15 NCBR uruchamia program wsparcia B+R dla branży chemicznej http://czlowiekitechnologie.com/ncbr-uruchamia-program-wsparcia-br-dla-branzy-chemicznej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=ncbr-uruchamia-program-wsparcia-br-dla-branzy-chemicznej http://czlowiekitechnologie.com/ncbr-uruchamia-program-wsparcia-br-dla-branzy-chemicznej/#comments Fri, 18 Dec 2015 15:59:14 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=2037

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój uruchomiło w tym roku kilka inicjatyw wspierających prace badawczo-rozwojowe w konkretnych sektorach. Do programów INNOMED (branża medyczna) i INNOLOT (przemysł lotniczy) na początku 2016 r. dołączy INNOCHEM (przemysł chemiczny).

Program INNOCHEM został uruchomiony w odpowiedzi na zapotrzebowanie zgłoszone przez przedsiębiorców z branży chemicznej. Celem programu jest zwiększenie liczby wdrożonych innowacyjnych rozwiązań w sektorze chemicznym oraz wzmocnienie współpracy jednostek badawczych i przedsiębiorstw w obszarze badawczo-rozwojowym polskiego sektora chemicznego.

http://www.youtube.com/watch?v=nTmlilqwAX4

W ramach programu wspierane będą innowacyjne projekty związane z pozyskiwaniem surowca, wytwarzaniem produktów podstawowych oraz specjalistycznych, nowymi technologiami i optymalizacją prowadzonych procesów i niskoemisyjnymi technologiami wytwórczymi. W wyniku wsparcia programu INNOCHEM usprawnieniu może ulec np. wytwarzanie produktów rafinacji ropy naftowej, dodatków do paliw i olejów mineralnych, nawozów, wielkotonażowych tworzyw polimerowych, produktów specjalistycznych.

W kwietniu tego roku uczestniczyłem w berlińskich targach IDTechEx Show. Impreza to w dużej mierze targi materiałów podstawowych i komponentów – często znajdujących się jeszcze w fazie testów laboratoryjnych. Spotkałem tam wielu inżynierów i naukowców, którzy wśród czynników spowalniających tempo innowacji wymieniali małą liczbę rządowych programów R&D mających na celu wspieranie działań w konkretnej dyscyplinie czy obszarze.

http://www.youtube.com/watch?v=VA4pPS7-_98

Nowe inicjatywy NCBR wychodzą naprzeciw oczekiwaniom zarówno środowiska naukowego jak i przedsiębiorców – firmy z tego sektora (PKN Orlen, Grupa Lotos, Grupa Azoty, Synthos) są jednymi z najbardziej innowacyjnych w Polsce. Jednak wyzwania wynikające m. in. z ustaleń ostatniego szczytu klimatycznego ONZ, w połączeniu ze specyficznymi uwarunkowaniami Polski, wymagają wdrożenia szybkich innowacji – chociażby w zakresie podnoszenia efektywności energetycznej i zmniejszenia negatywnego wpływu przemysłu na środowisko.

Beneficjentami programu będą przedsiębiorcy i konsorcja współpracujących ze sobą przedsiębiorców. Minimalna wartość kosztów kwalifikowanych wynosi milion złotych, a maksymalna to 20 mln zł. Nabór wniosków w ogłoszonym przez NCBR konkursie rozpocznie się 1 lutego i będzie trwał do 1 marca 2016 r. Na dofinansowanie projektów w ramach 24-miesięcznego okresu pilotażowego wdrażania programu NCBR przeznaczył 120 mln zł.

http://www.youtube.com/watch?v=Pdc7UOhcOio

„Do tej pory nie było w Polsce programu sektorowego, który oferowałby firmom z branży wsparcie projektów innowacyjnych w takiej skali. Obszary badawcze INNOCHEM-u odpowiadają na potrzeby rozwojowe polskiego przemysłu chemicznego. Program ma także stymulować aktywność i zwiększenie środków przeznaczanych na działalność badawczo-rozwojową i innowacyjną przedsiębiorstw chemicznych” – podkreśla dr inż. Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Portal INN Poland informuje, że cała branża chemiczna to w Polsce około 11 tysięcy firm, zatrudniających łącznie ćwierć miliona ludzi. Do tego odpowiada ona za ok. 14 proc. całego krajowego eksportu. 70 proc. produktów sektora trafia do innych działów gospodarki – co powoduje, że jedno miejsce pracy w chemii generuje od dwóch do ośmiu miejsc pracy w innych branżach. Program wsparcia tej gałęzi przemysłu poprawi konkurencyjność nie tylko samej branży chemicznej, ale przyczyni się do lepszej kondycji całej gospodarki.

Szczegółowe informacje na temat programu INNOCHEM dostępne są na stronie NCBR.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/ncbr-uruchamia-program-wsparcia-br-dla-branzy-chemicznej/feed/ 0
sir Tim Berners-Lee i Big Data według Open Data Institute http://czlowiekitechnologie.com/sir-tim-berners-lee-i-big-data-wedlug-open-data-institute/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=sir-tim-berners-lee-i-big-data-wedlug-open-data-institute http://czlowiekitechnologie.com/sir-tim-berners-lee-i-big-data-wedlug-open-data-institute/#comments Fri, 11 Dec 2015 11:35:56 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=2015

Sir Tim Berners-Lee razem ze współpracownikami z Open Data Institute, opowiedział o społecznych wyzwaniach funkcjonowania w świecie Big Data podczas londyńskiej konferencji Summit 2015. W związku z pobytem badawczym w University of Sussex, miałem szansę wziąć udział w wydarzeniu. Udało mi się nawet porozmawiać z twórcą WWW. 

ODI jest organizacją non-profit, którą w 2012 r. założyli pionierzy rozwoju nowych technologii – sir Tim Berners-Lee i sir Nigel Shadbolt. ODI zajmuje się działalnością społeczną i edukacyjną w obszarze promowania otwartych standardów danych, udostępniania danych i wykorzystywania danych przez sektor rządowy, przedsiębiorstwa i sferę kultury.

ODI zaproponował ciekawe ujęcie problemu danych cyfrowych, które w zamierzeniu ekspertów Instytutu ma być odpowiedzią na chaos informacyjny towarzyszący Big Data, analityce danych, Internetowi Rzeczy czy inteligentnym miastom. ODI koncentruje się przede wszystkim na stopniu otwartości oraz kwestii praw do konkretnych zbiorów danych – zwłaszcza publicznych – a więc tych powstałych w wyniku aktywiści mieszkańców miast, społeczności itp.

15709794755_ec03d051e7_z-1

sir Tim Berners-Lee otwiera konferencję Open Data Summit 2015. fot. Open Data Institute.

„Dyskusja powinna toczyć się więc nie o to, czy mamy do czynienia z danymi, czy dużymi zbiorami danych, ale o to, kto i na jakich warunkach ma dostęp do danych będących rezultatem aktywności mieszkańców dzielnicy, miasta i całego kraju” – mówił podczas wykładu otwierającego konferencję Garvin Starks, CEO ODI.

ODI przedstawia infografikę, na której znajdują się przykłady różnych typów danych – od wewnętrznych informacji firmowych, przez Tweety, po rozkłady jazdy komunikacji publicznej. Eksperci instytutu koncentrują się nie tyle na ich wolumenie i pochodzeniu (dane państwowe, komercyjne, prywatne), co sposobie ich licencjonowania, który bezpośrednia wpływa na to, jak można je wykorzystywać.

„Chcemy dziś cieszyć się nieograniczonym dostępem do informacji za pośrednictwem internetu, wymagamy od administracji, by ta dzieliła się z nimi danymi, oczekujemy transformacji terenów zurbanizowanych w przyjazne, inteligentne miasta przyszłości. Warunkiem tych zmian jest jednak prowadzenia skutecznej polityki zarządzania danymi i rozwijania infrastruktury informatycznej” – przekonywał Sir Tim Berners-Lee.

Data-Spectrum-SLIDES_20161118

Infografika opracowana przez ODI przedstawiająca „Spektrum Danych”. Źródło: Open Data Institute.

ODI przekonuje, że otwarte dane mogą zostać analizowane przez dowolne podmioty, a także łączone z innymi zbiorami informacji, co pozwala na opracowanie nowych usług oraz optymalizację już istniejących rozwiązań.

Analizy Open Data Institute wykazały imponujący zwrot inwestycji w projekty infrastrukturalne, mające na celu udostępnianie publicznych zbiorów danych – 58:1 w przypadku otwarcia danych dotyczących funkcjonowania komunikacji miejskiej w Londynie oraz 70:1 w wyniku upublicznienia wszystkich danych adresowych przez rząd Danii. Dostęp do otwartych danych stymuluje także lokalną innowacyjność – aplikacja Citymapper, przedstawiana podczas konferencji, która oferuje kompletny zestaw informacji na temat funkcjonowania komunikacji miejskiej w czasie rzeczywistym, powstała dzięki dostępowi do otwartych zbiorów danych aglomeracji Londynu.

eventbritebanner28outline29small-1

Podczas kameralnej konferencji prasowej udało mi się zamienić kilka zdań z Ojcem Internetu. Pytałem go o nowe pokolenia użytkowników internetu oraz to jak ocenia kierunek rozwoju www. Tim okazał się być bardzo pogodnym, choć nieco zakręconym człowiekiem, ale czy można byłoby spodziewać się czegoś innego po geniuszu-geeku? :)

Artykuł pierwotnie ukazał się w magazynie technologicznym iMagazine (12/2015). 

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/sir-tim-berners-lee-i-big-data-wedlug-open-data-institute/feed/ 0
Hackowanie technologii, designu i wizualizacji danych. Festiwal art+bits 2015 Katowice http://czlowiekitechnologie.com/hackowanie-technologii-designu-i-wizualizacji-danych-festiwal-artbits-2015-katowice/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=hackowanie-technologii-designu-i-wizualizacji-danych-festiwal-artbits-2015-katowice http://czlowiekitechnologie.com/hackowanie-technologii-designu-i-wizualizacji-danych-festiwal-artbits-2015-katowice/#comments Sun, 22 Nov 2015 16:15:25 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1988

Medialab Katowice po raz kolejny nie zawiódł. Podczas trzech dni festiwalu art+bits odbyło się kilkadziesiąt warsztatów, wykładów i paneli, a nawet hackaton, o interwencjach artystycznych, premierze książki, wystawie i afterparty nie wspominając.

Przedstawiam subiektywny wybór najbardziej interesujących problemów oraz zjawisk, o których dyskutowali prelegenci i publiczność festiwalu. Wydarzenie wpisywało się w nurt post-cyfrowy, który nakreśliłem przy okazji relacji z wrześniowej konferencji Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Duch krytyczny wobec tzw. innowacji technologicznych zadomawia się nad Wisłą. Bardzo mnie to cieszy.

IMG_1195

Fot. Medialab Katowice.

Panel poświęcony designowi spekulatywnemu oceniam jako najciekawsze wydarzenie pierwszego dnia festiwalu. Design spekulatywny / krytyczny, polega na praktycznej działalności na styku technologii, społeczeństwa i sztuki – projektowaniu (często prototypowych) urządzeń oraz narzędzi, których funkcjonowanie ujawnia wpływ artefaktów technologicznych na współczesne społeczeństwo i kulturę, oczekiwania ich twórców oraz konsumentów.

IMG_1444

Podczas pierwszego dnia festiwalu odbyła się także promocja książki pt. „Klasyczne dzieła sztuki nowych mediów” pod redakcją Piotra Zawojskiego. Fot. Medialab Katowice.

O takiej interwencji opowiadała m. in. Anab Jain z brytyjskiego kolektywu Superflux, który zaprojektował kilka prototypów dronów. Każdy z pięciu modeli pojazdów latających jest wypadkową rozwoju kluczowych technologii oraz dążenia do automatyzacji kolejnych procesów i zjawisk obecnych w przestrzeni miejskiej – kierowania ruchem ulicznym, kontroli mieszkańców, wyświetlaniu reklam. Jain wyjaśniała, że poprzez projekt Drone Aviary, Superflux chciał zwrócić uwagę na oddziaływanie autonomicznych pojazdów na mieszkańców miast, które to stanie się faktem już w najbliższych latach. Mowa tu przede wszystkim o nowych formach zdalnej kontroli społeczeństwa, zmniejszenia się sfery zapewniającej prywatność i anonimowość. Projektem, który bezpośrednio ilustruje te zagrożenia jest Dron Śledzący. Wyposażono go w urządzenia pozwalające na przechwytywanie bezprzewodowego ruchu sieciowego, kamerę na podczerwień, systemy śledzenia osób oraz szyfrowane połączenie z centralną informacyjną bazą danych. Podobne pojazdy mogą być w niedalekiej przyszłości wykorzystywane przez służby bezpieczeństwa oraz lokalne siły porządkowe np. podczas manifestacji.

IMG_1528

Podczas wykładów publiczność szczelnie wypełniała Salę Kinową Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Fot. Medialab Katowice.

Designer Simone Rebaudengo zaprezentował swoje krytyczne interwencje w obszarze inteligentnego domu i Internetu Rzeczy. Projektant tłumaczył, że irytuje go wizja inteligentnych przestrzeni, która oparta jest na zachodniej i neoliberalnej narracji „efektywności”, „wydajności” i „optymalizacji”. Odsuwa ona na drugi plan kwestie kulturowe, a więc tym samym zróżnicowani potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Rebaudengo mieszka obecnie w Chinach, gdzie szczególnie wyraźnie obserwuje zderzenie nowoczesności w wydaniu zachodnim z lokalną tradycją. W podobnym duchu wypowiadał się Nick Foster z Near Future Lab, rozprawiający się z „nieuzasadnioną potrzebą łączenia przedmiotów codziennego użytku”. Projektant zadrwił z tego trendu, opracowując „rozmawiające ze sobą”, tweetujące tostery, które następnie wypożyczał mieszkańcom Londynu.

IMG_2252

Festiwalowi towarzyszył intensywny hackaton. Fot. Medialab Katowice.

Wiele wydarzeń drugiego dnia festiwalu poświęconych zostało wizualizacji danych. Lev Manovich, medioznawca, prekursor software studies, opowiedział o analityczno-wizualizacyjnych projektach Selfiecity i On Broadway. Moritz Stefaner, ekspert wizualizacji danych, przeprowadził warsztat, podczas którego wyjaśnił metodologię i założenia projektu Selfiecity.

Projekt selfiecity polegał za analizie jakościowej i ilościowej 3,2 tyś. zdjęć pobranych z Instagrama. Do badania włączone zostały zdjęcia selfie wykonane w Berlinie, Nowym Jorku, Moskwie, Bangkoku i Sao Paulo. Dzięki wykorzystaniu w badaniu narzędzi wizualizacji danych, zespół pod kierunkiem Lva Manovicha mógł skonfrontować swoje założenia teoretyczne z informacjami dostarczanymi przez dane ilościowe. Badania zespołu dowiodły, że jedynie 3-5 proc. zdjęć wykonanych w każdym z miast można określić jako selfie. Fenomen selfie nie jest więc aż tak popularny, jak możnaby sądzić. Kobiety wykonują selfie znacznie częściej niż mężczyźni – w Moskwie było to nawet 82 proc. zdjęć. Średnia wieku fotografujących się osób wyniosła 23,7 lat. Najbardziej „uśmiechniętymi” miastami są Bangkok i Sao Paolo, zaś najbardziej poważne selfie wykonywane są w Moskwie.

IMG_2457

Jedna z instalacji wystawy towarzyszącej festiwalowi. Fot. Medialab Katowice.

Moritz tłumaczył, że strona internetowa i narzędzie Selfiexploratory, służące do przeglądania selfie według różnych kryteriów, prezentuje tylko jeden z możliwych sposobów pracy z bazą danych. Największy potencjał analityki kulturowej i wizualizacji danych leży właśnie w możliwości przedstawienia tych samych danych w różny sposób – za pomocą obrazów, interaktywnych grafik, animacji.

W marcu Medialab Katowice zorganizował świetną konferencję na temat przyszłości miast. Adam Greenfield wygłosił podczas wydarzenia wykład krytycznie oceniający ideę Smart City. To właśnie jemu poświęciłem najwięcej miejsca w relacji z konferencji. Art+bits kontynuował refleksję na temat inteligentnego miasta m. in. za sprawą prelekcji Dietmara Offenhubera z Northeastern University w Bostonie.

IMG_1761

Prof. Dietmar Offenhuber podczas wykładu. Fot. Medialab Katowice.

Offenhuber przekonywał, że korporacyjna wizja smart city – miasta zarządzanego dzięki zamkniętym systemom informatycznym dostarczanym przez jednego producenta – doznała w ostatnich latach druzgocącej klęski wizerunkowej. Firmy takie jak Cisco czy IBM odsuwają dziś w cień głośne kampanie marketingowe. Z drugiej strony miasto przyszłości oparte na ideach „otwartości” – technologii, infrastruktury, procedur oraz „partycypacji” – dobrowolnego i oddolnego zaangażowania obywateli w uczynienie z miasta przyjaznej przestrzeni – cieszy się dziś dużym zainteresowaniem. W tym kierunku podążają m. in. miasta skandynawskie, Madryt czy Amsterdam.

Sam doszedłem do podobnych wniosków, zainteresowanych odsyłam do raportu, który przygotowałem dla Digital Economy Lab Uniwersytetu Warszawskiego.

IMG_2422

Kolejna instalacja wystawy festiwalowej. Fot. Medialab Katowice.

Badacz przekonywał, że najbardziej pożądanym kierunkiem rozwoju miast byłby model, który zawierałby w sobie elementy obu ścierających się dziś wizji. Offenhuber widzi zagrożenie zarówno w korporacyjnym modelu inteligentnego miasta, jak i miasta partycypacyjnego, gdzie odpowiedzialność za funkcjonowanie kluczowej infrastruktury wydaje się być rozmyta między różne grupy interesu. „Skupienie się na indywidualnych i oddolnych usługach, takich jak np. aplikacja do raportowania uszkodzeń w jezdni, odwraca uwagę od systemowych rozwiązań. To trochę jak z recyklingiem w miastach – wszyscy segregujemy odpady i czujemy się z tym dobrze, ale podtrzymujemy jedynie status quo” – mówił podczas wykładu prof. Offenhuber

Ekspert nie przekreśla zatem odgórnych i systemowych rozwiązań, stojąc na stanowisku, że ich projektowaniem i koordynacją mogą zajmować się jedynie silne ośrodki – władze miasta i liczące się podmioty prywatne. Przyznał jednocześnie, iż nie nie obejdzie się w tym wypadku bez nowych form nadzoru.

„Wolontariat, aktywizm miejski, ekonomia dzielenia się, to w kontekście miasta bardzo istotne zjawiska, jednak bez systemowego wsparcia władz i silnych podmiotów prywatnych, trudno będzie obrócić ich oddziaływanie w spójną wizję rozwoju terenów zurbanizowanych” – zakończył wykład prof. Offenhuber.

IMG_2143

Po części teoretycznej scenę festiwalową przejmowali artyści i performerzy. Fot. Medialab Katowice.

Trzeci dzień festiwalu upłynął na warsztatach i działaniach podsumowujących imprezę.

Z niecierpliwością czekam na kolejne wydarzenia Medialabu Katowice i Akademii Sztuk Pięknych. Dzięki udanej działalności w 2015 r., Karol Piekarski razem z całą ekipą postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale jestem przekonany, że przyszłość przyniesie równie ciekawe i potrzebne inicjatywy.

„Katowice lubią offowe i progresywne wydarzenia pozostające z boku głównego nurtu życia kulturalnego w Polsce – w tym tkwi ich siła. Festiwal skierowany jest do tych osób, które – niezależnie od wykształcenia – cenią krytyczny namysł nad rzeczywistością i szukają prawdziwych źródeł kreatywności również poza uniwersytetami, startupami i konferencjami biznesowymi” – powiedział Karol Piekarski, szef Medialabu Katowice.

Już rezerwuję sobie terminy na kolejną wizytę w Katowicach – na szczęście scena technologiczna nie ogranicza się tylko do „uniwersytetów, startupów i konferencji biznesowych”.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/hackowanie-technologii-designu-i-wizualizacji-danych-festiwal-artbits-2015-katowice/feed/ 2
Festiwal art+bits 2015 Katowice – zapowiedź http://czlowiekitechnologie.com/festiwal-artbits-2015-katowice-zapowiedz/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=festiwal-artbits-2015-katowice-zapowiedz http://czlowiekitechnologie.com/festiwal-artbits-2015-katowice-zapowiedz/#comments Sun, 25 Oct 2015 15:21:28 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1974

Art+bits to międzynarodowy festiwal prezentujący zjawiska z pogranicza sztuki, designu i technologii. Wydarzenie skupia polskich i zagranicznych twórców i badaczy, pracujących w obszarze nowych mediów, działań w sieci i eksperymentów technologicznych. Uczestnicy festiwalu mogą za darmo wziąć udział w wystawach, warsztatach, prelekcjach i pokazach audiowizualnych. Impreza odbędzie się w dniach 13-15 listopada w Katowicach. Do zobaczenia na miejscu!

Karol Piekarski, kierujący Medialabem Katowice, poprosił mnie – „Człowiek i Technologie” jest jednym z patronów medialnych wydarzenia – o zachęcenie społeczności bloga do wzięcia udziału w nadchodzącej edycji festiwalu.

Przedstawiam (przynajmniej) 10 powodów / wydarzeń / inicjatyw, dla których według Karola i zespołu Medialabu warto przyjechać w listopadzie do Katowic. 

Zrzut ekranu 2015-10-25 15.09.30

 

Ekstraklasa wizualizacji danych

Największe nazwiska ze świata wizualizacji danych w jednym panelu? Tylko podczas art+bits: autor podcastu Data Stories Moritz Stefaner, Stefanie Posavec znana z projektu Dear Data oraz Studio NAND z Berlina. Stefanie i NAND poprowadzą również warsztaty.

Seminarium Lva Manovicha

Osoby wychowane na Języku nowych mediów mają niepowtarzalną okazję, by przedyskutować założenia analityki kulturowej bezpośrednio z pionierem tej dyscypliny, Lvem Manovichem, który oprócz wykładu przeprowadzi w Katowicach specjalne seminarium, odkrywając przed uczestnikami kuchnię cyfrowej humanistyki.

Czy idea smart cities umarła?

Tak twierdzi kolejny gość przygotowanego wraz z Magazynem Miasta cyklu spotkań z najważniejszymi badaczami inteligentnych miast. Tym razem Katowice odwiedzi Dietmar Offenhuber związany z MIT MediaLab i Northeastern University w Bostonie, który poprowadzi wykład i spotkanie dyskusyjne w formie seminarium.

Klasyki sztuki nowych mediów

„Sztuka nowych mediów przypomina mitologicznego Feniksa: wszyscy wiedzą, że istnieje, ale nikt nie wie, gdzie się znajduje”. Inaczej jest w Katowicach, gdzie powstała pionierska publikacja nt. historii sztuki nowych mediów. Premierę tej unikatowej książki przygotowanej przez 25 czołowych polskich teoretyków mediów uświetni panel dyskusyjny z udziałem m.in. Ryszarda W. Kluszczyńskiego i Ewy Wójtowicz.

Spotkania warsztatowe

Warsztaty są świetną okazją, by uczyć się od najlepszych inżynierów i projektantów. Wśród prowadzących znajdują się m.in. Stefanie Posavec, Studio NAND, Szymon Kaliski. Poruszane tematy obejmują wizualizację danych, data storytelling, projektowanie interakcji, eksperymenty z generatorami dźwięków i kreowanie wirtualnej rzeczywistości.

Design spekulatywny

Niewiele w Polsce poświęca się miejsca designowi spekulatywnemu. Festiwal będzie świetną okazją do nadrobienia zaległości – do Katowic przyjedzie Anab Jain, dyrektorka londyńskiego studia Superflux, Simone Rebaudengo, projektant interakcji z Szanghaju oraz Jakub Koźniewski z polskiego kolektywu panGenerator.

2 wystawy prezentujące eksperymenty technologiczne

Oprócz wystawy głównej prezentującej eksperymentalne prace twórców ze świata, pokazane zostaną najciekawsze dyplomy oraz realizacje z polskich uczelni artystycznych i projektowych.

Sculpture i afterparty Biura Dźwięku Katowice

Muzyczną gwiazdą wieczoru będzie duet twórców audiowizualnych Sculpture: Dan Hayhurst (muzyka) i Reuben Sutherland (animacje). Ich performanse są amalgamatem wielu technik i nurtów: muzyki elektronicznej, sztuki kinetycznej, komiksowej, abstrakcyjnych animacji, technik manipulacji materiałem przez cięcia i montaż, samplingu, aleatoryzmu, programowania algorytmicznego i improwizacji na żywo.

Katowice i nowa siedziba Akademii Sztuk Pięknych

Pomiędzy wydarzeniami festiwalowymi warto znaleźć chwilę, żeby zobaczyć, jak zmieniły się w ostatnich latach Katowice. Festiwal odbędzie się w nowym obiekcie Akademii Sztuk Pięknych, można też odwiedzić strefę kultury, czyli Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Muzeum Śląskie i siedzibę Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia.

Na blogu znajdziecie także relację z innego wydarzenia, którego organizatorem był katowicki Medialab. Bardzo dobrze wspominam konferencję Rediscovering the City, poświęconą przyszłości miast i roli technologii w ich rozwoju.

Na wszystkie wydarzenia festiwalu obowiązuje wcześniejsza rejestracja – warsztaty do 28.10, wykłady do 31.10. Program oraz formularze znajdziecie na stronie konferencji.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/festiwal-artbits-2015-katowice-zapowiedz/feed/ 1
Raport: Internet Rzeczy – Inteligentny Dom, Inteligentne Miasto http://czlowiekitechnologie.com/raport-internet-rzeczy-inteligentny-dom-inteligentne-miasto/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=raport-internet-rzeczy-inteligentny-dom-inteligentne-miasto http://czlowiekitechnologie.com/raport-internet-rzeczy-inteligentny-dom-inteligentne-miasto/#comments Sun, 18 Oct 2015 18:49:55 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1956

W połowie roku w ramach współpracy z Digital Economy Lab Uniwersyteu Warszawskiego (DELab) prowadziłem pilotażowy projekt badawczy dotyczący wpływu różnych modeli implementacji rozwiązań Internetu Rzeczy na zakres podmiotowości ich użytkownika i szeroko pojęte otoczenie społeczne. W projekcie skupiłem się na wykorzystaniu IoT w skali mikro (rozwiązania z zakresu inteligentnego domu) oraz w skali makro (inteligentne miasta).

Internet Rzeczy jest dziś jednym z kluczowych trendów rozwoju technologii. Różne typy urządzeń połączonych w sieci, zbierające informacje na temat otoczenia i wymieniające się nimi, tworzą ekosystemy określane zbiorczo jako Internet Rzeczy.

Zrzut ekranu 2015-10-18 16.37.18Jeszcze przed rozpoczęciem projektu, przypuszczałem, że pomimo całej różnorodności urządzeń należących do Internetu Rzeczy (proste czujniki, mikroukłady, urządzenia mobilne, komputery), duży wpływ na zakres kontroli użytkownika nad tymi rozwiązaniami będzie mieć typ architektury, na jakim je oparto. Chodzi o ekosystemy projektowane w oparciu o otwarte standardy (modyfikowalne) lub też implementacje zbudowanie na podstawie własnościowych (zamkniętych) protokołów wymiany danych, autorskim sprzęcie i oprogramowaniu.

smart-homes-by-kingdom-property-tt-width-815-height-454-fill-1-crop-1-bgcolor-000000

Jedna z wielu grafik mających w założeniu ilustrować ideę inteligentnego domu.

W skrócie: zakładałem, że ekosystemy otwartego IoT (bazujące na rozwiązaniach open-source) pozwolą na większe modyfikacje np. elementów inteligentnego domu, kontrolę nad udostępnianiem danych na temat jego funkcjonowania. W toku badań okazało się, jednak, że kluczową dla inteligentnego domu – zarówno pod kątem technologicznym, jak politycznym i społecznym – staje się branża tzw. integratorów. Podmioty oferujące integratory (sprzęt i / lub oprogramowanie), które pełnią rolę centrum dowodzenia i zarządzania inteligentnym domem coraz częściej stanowią jedyny punkt styczny między użytkownikiem i różnego typu systemami automatyzującymi dom.

Masdar City. Jeden z utopijnych projektów inteligentnych miast przyszłości.

Masdar City. Jeden z utopijnych projektów inteligentnych miast przyszłości.

W raporcie rozprawiłem się także z mitem inteligentnych miast przyszłości, które istnieją głównie na… wizualizacjach. Jeszcze nie tak dawno eksperymentalne (prywatne) projekty urbanizacyjne oparte na neoliberalnej logice, która doprowadziła do głębokich społecznych przekształceń m. in. w Kalifornii (wypłukiwanie klasy średniej), funkcjonowały jako wzorcowe przykłady miast przyszłości – Masdar City (Zjedonoczne Emiraty Arabskie), Songdo (Korea Południowa). Raport zawiera krytykę  modelu inteligentnych miast, w których kluczowa infrastruktura i dane będą własnością prywatnych podmiotów, proponując alternatywę – miasto partycypacyjne. Idea ta zyskuje popularność zwłaszcza w Skandynawii – duńskie Aarhus, fińskie Helsinki starają się zapraszać obywateli i stymulować lokalną scenę technologiczną, tak by projektować rozwiązania smart city z udziałem wielu grup interesu.

Raport adresowany jest przede wszystkim do osób, które poszukują wprowadzającej wiedzy w obszary implementacji Internetu Rzeczy – badaczy nauk humanistycznych, społecznych, aktywistów miejskich i społecznych, urbanistów, ale także wszystkich tych, którzy chcą dowiedzieć się czegoś na temat rozwiązań, które już wkrótce będą towarzyszyć im na każdym kroku. Przedstawiciele branży nowych technologii, inżynierowie i programiści, znajdą w nim z kolei analizę społecznego oddziaływania tworzonych przez siebie narzędzi. 

Zachęcam do przejrzenia całości opracowania – raport dostępny jest na stronie Digital Economy Lab Uniwersytetu Warszawskiego.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/raport-internet-rzeczy-inteligentny-dom-inteligentne-miasto/feed/ 0
Kultura 2.0 umarła. Nadchodzi czas postcyfrowy! Nie-relacja z festiwalu Wersja Beta 2015 (Narodowy Instytut Audiowizualny) http://czlowiekitechnologie.com/kultura-2-0-umarla-nadchodzi-czas-postcyfrowy-nie-relacja-z-festiwalu-wersja-beta-2015-narodowy-instytut-audiowizualny/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=kultura-2-0-umarla-nadchodzi-czas-postcyfrowy-nie-relacja-z-festiwalu-wersja-beta-2015-narodowy-instytut-audiowizualny http://czlowiekitechnologie.com/kultura-2-0-umarla-nadchodzi-czas-postcyfrowy-nie-relacja-z-festiwalu-wersja-beta-2015-narodowy-instytut-audiowizualny/#comments Sun, 27 Sep 2015 18:49:51 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1938

„Kultura jest dziś zbiorem cyfrowym plików. Historie, narracje, nie mogą istnieć w oderwaniu od mediów i technologii, które warunkują metody ich powstawania, konsumpcji i archiwizowania”. Tak śmiałe wypowiedzi mogliśmy usłyszeć podczas pierwszego dnia festiwalu Wersja Beta, zorganizowanego przez Narodowy Instytut Audiowizualny w dniach 25-27 września w Warszawie.

Na stronie wydarzenia czytamy, że „pierwsza edycja festiwalu została poświęcona nowym strategiom narracyjnym, opowiadaniu historii w mediach cyfrowych i archiwom widzianym z perspektywy osobistej i emocjonalnej. Poza debatami i warsztatami podczas wydarzenia będzie można obejrzeć wystawę interaktywnych instalacji i webdoców, a także wziąć udział w lokalnym projekcie artystycznym oraz pikniku audiowizualnym”. Niestety w tym roku musiałem ograniczyć swoją obecność do konferencyjnej części wydarzenia, przez co nie mogłem wziąć udziału w świetnie zapowiadającym się sobotnim seminarium „Afekt w epoce cyfrowej”, prowadzonym przez Katarzynę Bojarską, Ryszarda W. Kluszczyńskiego, Annę Konik, Aleksandrę Przegalińską, Jana Simona i Łukasza Zarembę. Dzisiejsza notka zostanie zatem poświęcona tylko części konferencyjnej pierwszego dnia imprezy, zaś przybierze ona tradycyjną już dla bloga, formę nie-relacji.

Gdybym miał podsumować festiwal jednym zdaniem, brzmiałoby ono: Organizatorzy odrobili zadanie. Udało im się zaprosić świetnych i merytorycznych gości, m. in. prof. Małgorzatę Milanowską (historyczkę sztuki i Ministrę Kultury), prof. Lva Manovicha – jedną z kluczowych postaci współczesnego medioznawstwa, prekursora nurtu software studies, czy dr hab. Mirosława Filiciaka, medioznawcę z Uniwersytetu SWPS. Warto chociażby wspomnieć o krótkim, ale pełnym erudycji wykładzie Pani Minister, która poświęciła swoje wystąpienie tematowi związków między działaniami Aby’ego Warburga z początku XX w. i dzisiejszych wysiłków zbudowania nowych typów archiwów dla tekstów kultury cyfrowej.

http:::www.curatorspace.com:opportunities:detail:the-imaginary-museum-mapping-memory:3646a00e5509ea6a1883401a73db96452970d

„Karty” niedokończonego przez Aby’ego Warburga „Atlasu Mnemosyne”.

Rejestracje wystąpień i paneli zostaną zapewnie udostępnione przez NINĘ. Dlatego, zamiast omawiać każde z nich, od razu przejdę do komentarza.

Cieszy mnie, że po ponad dekadzie bardzo optymistycznego nastawienia wobec znaczenia technologii i tzw. innowacji technologicznych dla zmian społecznych, wkraczamy stopniowo w Polsce w czas sceptycyzmu. Obok kilku konsekwentnych publicystów niemałą rolę w tej przemianie odgrywają właśnie takie wydarzenia, jak festiwal Wersja Beta. Inauguracyjny wykład prof. Filiciaka, poświęcony m.in. zerwaniu z mitem cyfrowych tubylców oraz siermiężnej edukacji medialnej prowadzonej pod hasłem „jeden laptop na dziecko”  jest świetnym przykładem tej tendencji.

„Jeszcze kilka lat temu byliśmy bardzo entuzjastycznie nastawieni do zmian w kulturze, jakie przynosi rozwój technologii. Dominował wtedy paradygmat otwartej, inkluzywnej kultury uczestnictwa. Dziś jestem dużo bardziej sceptyczny. Widać chociażby, że programy edukacji medialnej i informacyjnej, które miały dostarczyć społeczeństwu kompetencji umożliwiających poruszanie się w cyfrowych obiegach kultury, nie przynoszą wielkiego efektu jeśli nie zaangażują się w nie lokalne instytucje kultury” – usłyszeliśmy podczas wykładu profesora.

64625672

Wkraczamy zatem w erę, którą badacze z tzw. Unii Pierwszej Prędkości i USA, poruszający się na styku nauk humanistycznych i społecznych, określają już od jakiegoś czasu jako postcyfrową (ang. post-digital).

Jeden z prekursorów nurtu post-digital, holenderski artysta i badacz Florian Cramer, w następujący sposób definiuje to podejście.

„Postcyfrowość odnosi się do czasu, w którym rewolucja cywilizacyjna oparta na technologiach komputacyjnych już się dokonała. Znaczy to tyle, jak zauważył już Cascone, że same technologie nie są już dłużej postrzegane jako coś nowego i rewolucyjnego. Postcyfrowość stoi zatem w opozycji wobec pojęcia “nowych mediów”. (Cramer 2014)

„Postcyfrowość, opierając się na stanowiskach Cramera, Berry’ego, czy uczestników panelu Post Digital berlińskiego Transmediale 2014, byłaby perspektywą zainteresowaną tymi zjawiskami, które określaliśmy dotąd jako nowe media. Jednak nie koncentrowałaby się ona już na powierzchownym i bezkrytycznym zainteresowaniu kolejnymi usługami, rozwiązaniami i urządzeniami czy też “udoskonaleniem” kultury i społeczeństwa za sprawą technologii, lecz oceniałaby digitalizację jako zespół zjawisk już dokonanych lub dziejących się na naszych oczach, których wpływ należy krytycznie ocenić” – wyjaśniam już szerzej w artykule pt. „Kulturowe znaczenie błędu komputacyjnego (glitch) w mediach wizualnych – postcyfrowa perspektywa software studies„ na łamach XXVII numeru czasopisma „Kultura i Historia”.

ex9

Glitch leży w obszarze zainteresowań nurtu postdigital.

Wypowiedzi prof. Manovicha, uczestnika dwóch paneli festiwalu, dotyczące wpływu uczących się algorytmów i narzędzi profilujących na to, jak wchodzimy w interakcję z innymi, ale także konsumujemy dobra kultury, również wpisują się w postcyfrowy nurt pojmowania relacji między technologią, kulturą, a społeczeństwem. Profesor przekonywał m.in., że trudno mówić dziś o bazach danych. Przynajmniej na poziomie interfejsu, stykamy się dziś ze strumieniami danych, które łączą różne typy mediów, pochodzące z wielu źródeł. Serwisy społecznościowe czy interfejsy aplikacji mobilnych podlegają logice strumienia.

 Panel otwarcia: MIĘDZY OPOWIEŚCIĄ I BAZĄ DANYCH. Od lewej: Małgorzata Omilanowska (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego), Lev Manovich, Jeremy Mendes (National Film Board of Canada), Dominique Willième (Arte), prowadzenie: Wojciech Orliński.

Panel otwarcia: MIĘDZY OPOWIEŚCIĄ I BAZĄ DANYCH. Od lewej: Małgorzata Omilanowska (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego), Lev Manovich, Jeremy Mendes (National Film Board of Canada), Dominique Willième (Arte), prowadzenie: Wojciech Orliński.

Polecam odwiedzić stronę labu Software Studies, gdzie znajdziecie omówienie projektów m.in. Selfiecity czy On Broadway. Już od dekady prof. Manovich z zespołem, opierając się na analizie i przetwarzaniu dużych zbiorów danych wizualnych (pochodzących np. z Instagrama), tworzy nowego typu interaktywne archiwa na podstawie których dostrzega trendy kształtujące współczesną kulturę wizualną.

Prace zespołu prof. Manovicha podczas projektu On Broadway, źródło: http///www.on-broadway.nyc

Prace zespołu prof. Manovicha podczas projektu On Broadway, źródło: http///www.on-broadway.nyc

Duch towarzyszący tej edycji festiwalu cieszy mnie tym bardziej, że już od jakiegoś czasu badam media cyfrowe i wpływ technologii na społeczeństwo właśnie z perspektywy postcyfrowej. Uczestniczyłem m.in. w pracach międzynarodowej grupy badawczej Datafied Research, koordynowanej przez dwa europejskie i jeden azjatycki ośrodek badawczy, wyniki naszch działań przedstawiliśmy na festiwalu Transmediale 2015 w Berlinie. Jestem także współautorem monografii Postdigital Aesthetics: Art, Computation And Design, w której znalazł się m.in. artykuł Lva Manovicha, omawiąjący założenia projektu Selfiecity.

Do tej pory brakowało mi w Polsce działań czy interwencji artystycznych w duchu postcyfrowym, prowadzonych na szeroką skalę. Świetnie, że dzięki współpracy ze światowymi autorytetami badań nad cyfrową kulturą NINA zdecydowała się zostać jednym z pionierów zmiany. Culture 2.0 is dead, long live post-digital! :)

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/kultura-2-0-umarla-nadchodzi-czas-postcyfrowy-nie-relacja-z-festiwalu-wersja-beta-2015-narodowy-instytut-audiowizualny/feed/ 1
„Stara” i „nowa” technologia – targi IFA 2015 krytycznym okiem http://czlowiekitechnologie.com/stara-i-nowa-technologia-targi-ifa-2015-krytycznym-okiem/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=stara-i-nowa-technologia-targi-ifa-2015-krytycznym-okiem http://czlowiekitechnologie.com/stara-i-nowa-technologia-targi-ifa-2015-krytycznym-okiem/#comments Mon, 14 Sep 2015 15:23:43 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1920

W tej notce wcielę się w krytyka rozwoju technologii konsumenckich. Obserwując branżę od kilku lat, zauważam ogromne różnice w tempie adopcji nowinek technologicznych. Dzięki targom IFA 2015, jak nigdy przedtem, zarysował się u mnie podział na „stare” i „nowe” technologie konsumenckie.

Tydzień temu dobiegła końca kolejna edycja drugich co do wielkości globalnych targów elektroniki użytkowej. W tym roku na targach IFA swoje nowe produkty zaprezentowało ponad półtora tysiąca firm z branży RTV, AGD, komputerowej i akcesoriów. Na polskich i zagranicznych portalach technologicznych znajdziecie szczegółowe omówienie konkretnych produktów i nowinek.

W tym roku wybrałem się na targi nieco wcześniej, by wziąć udział w dniach prasowych, które poprzedzają otwarcie imprezy dla publiczności. Spacerując po wielkim placu budowy, rozciągniętym na powierzchni odpowiadającej kilkudziesięciu boiskom piłkarskim, miałem okazję obserwować powstawanie stanowisk poszczególnych firm od kuchni. Odbyłem także kilka interesujących rozmów, m. in. z szefem Intela w regionie Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu.

IFA Entrance

Stare-nowe „innowacje”

Gdy w 2012 r. po raz pierwszy wybrałem się na targi IFA, wystawcy pokazali telewizory i ekrany wyświetlające obraz w ultrawysokiej rozdzielczości. Sony przygotowało nawet specjalną strefę demonstracyjną, gdzie można było podziwiać modele 4K (4x Full HD), a nawet 8K.

Minęły 3 lata. To samo Sony wystawiło kolejne modele telewizorów 4K. Podobne produkty zaprezentowały m. in. firmy Panasonic, Samsung, LG i pozostali liderzy branży. Jednak według danych GFK, jedynie około 10 proc. telewizorów sprzedanych w ostatnim kwartale w Niemczech obsługiwało standard 4K. Ta sama agencja szacuje, że do końca roku, na całym świecie zakupionych zostanie około 28 mln takich urządzeń. Dopiero po blisko 4 latach od zaprezentowania światu nowego standardu, zaczyna być on jakkolwiek obecny na rynku i w świadomości konsumentów, zaliczających się i tak do grona „early adopters”.

4K TV

Miano prawdziwej awangardy postępu technicznego otrzymały w tym roku ekrany oparte na matrycy zbudowanej z organicznych diod OLED (LG, Panasonic), które w najbliższych miesiącach mają trafić na rynek. Przekonywano, że OLED gwarantuje świetne odwzorowanie czerni i wspaniały kontrast – przekonywał m. in. szef LG i sir Ridley Scott. 10 lat temu podobna narracja towarzyszyła wprowadzeniu na rynek telewizorów plazmowych. Gdy pojadę na targi za kilka lat, urządzenia z ekranami OLED będą określane jako nowy typ „widzenia i doświadczania świata w pełni jego barw” dostępny dla każdego. Stawiam na 2017 r.

Internet Rzeczy w inteligentnym domu 

Od kilku lat równie głośnym trendem są linie inteligentnych produktów AGD / RTV. Na targach w 2012 r. widziałem pierwsze modele lodówek, piekarników z „komputerami pokładowymi”. IFA 2015 przyniosła kolejne linie tych samych produktów, sterowanych dziś dzięki autorskim aplikacjom mobilnym przygotowanym przez producentów AGD.

Smart Home Appliances

Testując te rozwiązania na kilku stoiskach liderów branży AGD ze smutkiem stwierdzam, że w dalszym ciągu owe raczkujące ekosystemy domowego Internetu Rzeczy, nie oferują wartości dodanej, która przekonałaby mnie do sięgnięcia po inteligentny okap, lodówkę, czy piekarnik. Kilkaset Euro różnicy, nie czyni różnicy, a prognozę pogody mogę sprawdzić w telefonie, nie potrzebuję do tego wyświetlacza w piekarniku. Producenci dowolnych rozwiązań technologicznych, chcą dziś upodobnić swoje produkty do tych gadżetów, które są motorami napędowymi całej branży – smartfonów, tabletów, technologii ubieralnych – zamiast skoncentrować się na projektowaniu funkcjonalnych i prostych urządzeń, spełniających swoją rolę. Piekarnik ma pieć, a nie wyświetlać zdjęcia z wakacji lub sprawdzać prognozę pogody.

Inteligenty zegarek ciekawszy od telewizora

Producenci działających w „starych” branżach elektroniki konsumenckiej – AGD, RTV, nawet komputerów PC, stoją dziś przed nie lada wyzwaniem – w porównaniu do nowych typów urządzeń mobilnych – smartfonów, zegarków – kolejne modele telewizorów, czy lodówek, są najzwyczajniej w świecie nudne. A współczesny konsument chce rozrywki, najlepiej takiej, o której jeszcze nie słyszał. Według IDC, tylko w ostatnim kwartale 2015 r. rynek technologii ubieralnych, czy jak chcą inni – nosideł, wzrósł o prawie 230 proc. Mniejsza już o to, do jakiego stopnia przyczynił się do tego Apple Watch (kwiecień). Skutek jest taki, że na stoisku Samsunga, Motoroli, LG widziałem wiele tego typu urządzeń – opasek, zegarków, mini-ekraników – do których trudno było się dopchać. Przypomnę przy okazji, że pierwszy iPad pojawił się w 2010 r., zaś phablety pokazały się w 2012 r.

Curved TV

Adopcja nowinek w segmencie urządzeń mobilnych przebiega o wiele szybciej, niż tych w „starych” branżach, czego przykładem jest m. in. opisany w poście mój związek z 4K – od czasu gdy widziałem pierwszy taki telewizor, zmieniłem 2 tablety i 3 telefony. W dalszym ciągu nie mam jednak telewizora. Powodów jest oczywiście wiele – kwestia preferencji, należę do pokolenia Y, które „gotowe jest zrezygnować z samochodu na rzecz nowego iPada”, jak głosi popularny portal opinii. Pełna zgoda, ale trudno negować sam fakt występowania tej tendencji.

Gdy słyszę zatem o kolejnych planach wdrożeń wielkich technologicznych projektów infrastrukturalnych – inteligentnych miast i domów – wypełnionych zakrzywionymi ekranami, lodówkami-komputerami, setkami czujników i beaconów, które „uczynią moje życie wygodniejszym, a świat lepszym miejscem”, wiem, że do czasu określanego jako termin realizacji tych zamiarów, mogę spokojnie dodać dekadę, zaś ewentualny wkład własny przeznaczyć na nowy phablet. :-)

Zdjęcia pochodzą z udostępnionych przez organizatora materiałów wizualnych.

IFA Intel

 

 

 

 

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/stara-i-nowa-technologia-targi-ifa-2015-krytycznym-okiem/feed/ 1
Technologia wypełza z obudowy. O materiałach i produktach przyszłości na berlińskich targach IDTechEx Show 2015 http://czlowiekitechnologie.com/technologia-wypelza-z-obudowy-o-materialach-i-produktach-przyszlosci-na-berlinskich-targach-idtechex-show-2015/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=technologia-wypelza-z-obudowy-o-materialach-i-produktach-przyszlosci-na-berlinskich-targach-idtechex-show-2015 http://czlowiekitechnologie.com/technologia-wypelza-z-obudowy-o-materialach-i-produktach-przyszlosci-na-berlinskich-targach-idtechex-show-2015/#comments Tue, 12 May 2015 09:00:11 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1903

Drukowana elektronika, Internet Rzeczy, nowe materiały, inteligentne pojazdy i technologie ubieralne, zostały głównymi tematami tegorocznej edycji branżowych targów IDTechEx Show. Gdybym miał podsumować imprezę jednym zdaniem, brzmiałoby ono tak: Technologia wychodzi wreszcie z zamkniętych pudełek – smartfonów, tabletów i komputerów – nadchodzi czas elektroniki, która choć często ukryta, będzie towarzyszyć nam na każdym kroku. Zapraszam na relację ze świata inteligentnych ubrań, materiałów, pojazdów i przedmiotów.

Targi IDTechEx odbyly się w Berlinie w dniach 28-29 kwietnia 2015 r. W ramach imprezy, poza częścią demonstracyjną, gdzie wystawcy prezentowali swoje najnowsze produkty i rozwiązania, zaplanowano także kilka ścieżek konferencyjnych z wykładami i panelami dyskusyjnymi – Printed Electronics – nowe materiały, nanotechnologie; Graphene Europe – seria prezentacji na temat produkcji i wykorzystania grafenu; 3D Printing Europe – rozwój i obszary zastosowań druku 3D; Energy Harvesting and Storage Europe – nowe modele produkcji i magazynowania energii; Internet of Things Applications Europe – modele biznesowe i demonstracje przykładów wdrożeń technologii spod znaku Internetu Rzeczy; Wearable Technology Europe – obszar zastosowań, modele rozwoju, najnowsze trendy w branży technologii ubieralnych – zegarków, opasek itp.; Electric Vehicles – ścieżka dedykowana branży pojazdów napędzanych energią elektryczną.

IDTechEx Show 2015

Jednym z ciekawszych wątków konferencji były inteligentne materiały oraz komponenty, dzięki którym technologie komputacyjne już wkrótce staną się integralnymi elementami przedmiotów codziennego użytku, elementów infrastruktury, pojazdów, a nawet biżuterii i ubrań.

IDTechEx to w dużej mierze targi materiałów podstawowych i komponentów, nie znajdziemy tam wielu produktów kierowanych do końcowego użytkownika. Inżynierowie i naukowcy wykorzystują podobne imprezy do poszukiwania inwestorów oraz partnerów do kolejnych projektów R&D. W tegorocznej edycji targów wzięli udział przedstawiciele gigantów takich jak Sony, Intel, Qualcomm, czy Xerox PARC, ale także średnich przedsiębiorstw, ośrodków badawczych i start-upów, zajmujących się wytwarzaniem grafenu, czy rozwijaniem technologii druku 3D.

 

„Technologie ubieralne i tzw. inteligentne przedmioty nie są niczym nowym” – stwierdzi w wykładzie wprowadzającym James Hayward, analityk z IDTechEx. “Nie ma nic przełomowego w przyczepieniu do nadgarska znanych technologii, tyle, że gęsto upakowanych i obudowanych w formę, która nie budzi kontrowersji – zegarek, opaskę itp”.

 

Uczestnicy konferencji byli zgodni: Przyszła pora, by odwrócić porządek projektowania kolejnych generacji wearables. Obecnie dominujący paradygmat, według którego opracowuje się produkty spod znaku technologii ubieralnych, opiera się na wykorzystaniu takich komponentów, materiałów i standardów, by zagwarantować działania tych produktów z najpopularniejszymi kontrolerami, zapewniającymi interfejs komunikacyjny człowiek-wearable – smartfonami i tabletami. Prowadzi to do tworzenia kolejnych „zamkniętych pudełek”, które stanowią wypadkową kompromisu między prądożernością, wydajnością, wyposażeniem w czujniki i standardy komunikacyjne, a ostatnio także designem, co boleśnie rzuca się w oczy, obserwują chociażby kolejne modele inteligentnych zegarków.

DSC_3048

Zdaniem wielu osób, z którymi miałem okazję rozmawiać podczas imprezy, powinno się już myśleć o projektowaniu komponentów i materiałów “od zera” – czyli takich, które pozwalałyby na integrację technologii z przedmiotami, ubraniami, elementami infrastruktury na niespotykaną wcześniej skalę. Dziś większość produktów to gadżety elektroniczne upakowane w formę przedmiotów osobistych i codziennego użytku.

Istnieje kilka podstawowych problemów, jakim muszą stawić czoła twórcy technologii ubieralnych. Na poziomie inżynieryjnym i sprzętowym będzie to zapewnienie wysokiej wydajności energetycznej, wykorzystanie nowych materiałów (giętkie, przewodzące, tekstylne), zaś na poziomie konsumenta – niska cena, realna wartość dodana, wynikająca z użytkowania danego produktu, atrakcyjny design. Kluczowa będzie także integracja różnych typów urządzeń i przedmiotów (biżuterii, przedmiotów codziennego użytku), będących w posiadaniu użytkownika, w jeden ekosystem.

Na targach demonstrowano więc najnowsze metody drukowania materiałów – także takich, które pozwalają na przesyłanie impulsów elektrycznych i magazynowanie energii. Naukowiec z prestiżowego Xerox PARC opowiadał o technice druku z wykorzystaniem tuszu zawierającego nanoukłady elektroniczne, które w procesie druku otrzymują odpowiednią postać. Polska firma Advanced Graphene Systems pokazała z kolei wysokiej jakości grafen aplikowalny na dowolnym materiale. Wiele firm prezentowało nowe metody druku materiałów, giętkie ekrany, czy mikrobaterie o powierzchni 1-2 cm². Hitem były także niewidoczne panele słoneczne, które można zintegrować z ekranem lub dowolną powierzchnią, czy drukarki 3D nowego typu.

DSC_3220

Podstawowym wyzwaniem, stojącym przed branżą wearables jest obecnie integracja istniejących technologii wytwarzania materiałów, zasilania urządzeń i innych, by zbudować zupełnie nowe typy urządzeń. Wiele z pilotażowych projektów badawczo-rozwojowych prezentowanych podczas targów ma być odpowiedzią na ten problem.

Zdaniem wielu ekspertów technologiom ubieralnym brakuje także „next big thing” – iPhone’a kolejnej dekady. Tak długo jak technologie ubieralne – zarówno gadżety, jak i np. nowe materiały tekstylne – nie będą wnosić realnej wartości dodanej do codziennego funkcjonowania konsumentów, tak długo pozostaną one niszą.

Konsumenci czekają obecnie na jasną komunikację ze strony producentów produktów co do ich możliwości i obszarów zastosowań technologii ubieralnych. Antoine Ravise (Decathlon), a także jeden z założycieli londyńskiej Fashion Innovation Agency (organizacji, która tworzy projekty na przecięciu technologii i mody, współpracując m. in z Microsoftem i Disney’em) zgodnie stwierdzili, że pierwszym krokiem przybliżającym nas do opracowania iPhone’a ery wearables, będzie konwergencja wysiłku i doświadczenia wielu branż. Zegarki, biżuteria, ubrania, czy przedmioty codziennego użytku, wyposażone w czujniki, interfejsy komunikacyjne itp. powinny być od podstaw projektowane jako osobiste artefakty, nie gadżety technologiczne. Zdaniem ekspertów, współdziałanie liderów branży materiałowej, elektroniki konsumenckiej i medycznej z agencjami kreatywnymi, domami mody i sieciami sprzedaży będzie warunkiem opracowania i wprowadzenia na rynek nowych generacji produktów, które będą cieszyć się zainteresowaniem klientów.

Obszary zastosowań technologii ubieralnych

Branże i obszary zastosowań technologii ubieralnych. Źródło: http://www.troyangrignon.com/2014/01/11/review-of-the-wearable-technologies-conference-july-2223-2013/

W najbliższych latach możemy spodziewać się opracowania nowych kategorii produktów i usług, które będą oparte na „niewidocznych” technologiach – nanoukładach, mikrobateriach, super-eneregooszczędnej łączności bezprzewodowej. Jednak produkty te osiągną sukces pod warunkiem, że ich ludzka strona – design, funkcjonalność, ale także cena przyćmi tę technologiczną. Grafen, inteligentne materiały będą ich niezbędnym elementem, lecz to personalizacja doświadczenia oraz nieinwazyjna integracja z otoczeniem i samym użytkownikiem staną się czynnikiem decydującym. Kiedy zorientujemy się, że ten czas już nadszedł? Wtedy gdy z nazw zegarków, opasek, samochodów, mebli, ubrań, zniknie bijące dziś rekordy popularności słowo „smart”, a funkcje, które czynią dziś z nich „inteligentne” artefakty, będą czymś tak normalnym, jak obecnie prąd w gniazdku, czy woda w kranie.

Targi organizuje IDTechEx – globalna firma doradczo-analityczna. Więcej informacji na temat jej działalności znajdziecie tu.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/technologia-wypelza-z-obudowy-o-materialach-i-produktach-przyszlosci-na-berlinskich-targach-idtechex-show-2015/feed/ 7
Konferencja UX Poland – 6 trendów projektowania doświadczeń w 2015 r. http://czlowiekitechnologie.com/konferencja-ux-poland-6-trendow-projektowania-doswiadczen-w-2015-r/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=konferencja-ux-poland-6-trendow-projektowania-doswiadczen-w-2015-r http://czlowiekitechnologie.com/konferencja-ux-poland-6-trendow-projektowania-doswiadczen-w-2015-r/#comments Wed, 22 Apr 2015 16:52:53 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1886

Znany od lat nurt User Experience w połączeniu z analizą danych, technologiami big data, internet of things, narzędziami i metodami service design przeradza się w Human Experience. Coraz więcej firm dostrzega, że aby zostawić konkurencję z tyłu trzeba świadomie projektować to, co klienci czują w relacji z ich ofertą. Sam produkt i jego parametry można dziś łatwo skopiować. Kultura pracy, mądre procedury, atmosfera w firmie, procesy obsługi klienta i model biznesowy to nowa broń w walce o rynek. Tegoroczną edycję konferencji UX Poland poświęcono omówieniu tych i innych zjawisk.  

Projektanci doświadczeń na coraz wyższych piętrach biurowców

Jeszcze do niedawna specjaliści UX spotykali się głównie z przedstawicielami średniego szczebla managementu. Teraz rozmawiają z dyrektorami, którzy wyznaczają strategie firm oraz decydują o wprowadzaniu nowych produktów na rynek. Projektanci doświadczeń dowiedli w ostatnich latach zarządom firm, że potrafią znacznie więcej, niż tylko projektować serwisy internetowe i aplikacje mobilne.

Zarządzający dostrzegają jednocześnie, że narzędzia i metodyki UX mają zastosowanie na wielu biznesowych polach. W efekcie projektanci coraz częściej uczestniczą w pracach nad strategiami swoich klientów. Wymaga to od nich zupełnie nowych umiejętności, analizy biznesowej, znajomości rynku i biznesowego obycia. Tylko wtedy staną się partnerami dla wyższego szczebla zarządzania.

user-experience-areas

Źródło: http://usabilitygeek.com/user-experience/

Więcej danych, nowe konteksty

Rośnie zainteresowanie wykorzystaniem oraz zmienia się sposób postrzegania danych w biznesie (np. big data). Wcześniej dostępne informacje umieszczone w nowych kontekstach nabierają nowej wartości biznesowej. W zespołach projektantów doświadczeń coraz większą rolę odgrywają też analitycy.

Firmy zrozumiały, że gromadzone przez nie informacje mogą mieć dużą wartość. Projektanci UX pracują nie tylko nad ich przystępną prezentacją, ale także poszukiwaniem zależności i kontekstów, które nadają danym nowe znaczenia i np. ułatwiają podejmowanie lepszych decyzji biznesowych.

Firma powinna dać polubić się klientowi

W sytuacji, gdy firmom coraz trudniej konkurować ceną i parametrami technicznymi, dostrzegają one nowe pole konkurencji – jakość doświadczeń w kontakcie z marką oraz oferowanymi usługami i produktami.

Projektowanie usług wymaga od specjalistów UX holistycznego podejścia, obejmującego wszystkie tzw. punkty styku z konsumentem. W przypadku banku może to oznaczać aplikację mobilną, system bankowości internetowej, ale także placówki i telefoniczną obsługę klienta. Projektanci za każdym razem muszą odpowiadać na pytanie: „co znaczy najlepsze doświadczenie?”. W jednym przypadku może to być uśmiech przy korzystaniu z produktu, w innym – poczucie bezpieczeństwa.

data-data-everywhere

Źródło; http://spinnakr.com/blog/wp-content/uploads/2013/09/data-data-everywhere.jpg

Zadowolony pracownik = zadowolony klient

Szczęśliwy pracownik to dobry pracownik. Po latach koncentrowania się wyłącznie na klientach i ignorowaniu potrzeb pracowników, firmy zaczynają rozumieć, że od jakości systemów i procesów wewnętrznych zależy efektywność pracowników, a to przekłada się na satysfakcję klientów. Dlatego projektowanie doświadczeń konsumentów często zaczyna się od uporządkowania doświadczeń wewnątrz organizacji.

Wiele firm skupiając się na satysfakcji klientów zapomina o swoich pracownikach. Projektanci doświadczeń pomagają zrozumieć, co należy naprawić w firmie, aby była lepszym miejscem pracy. Pracownicy, którzy wierzą w swoje produkty i rozumieją dokąd zmierza firma chętniej dbają o zadowolenie klientów.

Online / Offline

Świat realny i wirtualny coraz mocniej się przenikają. Korzystanie z usług odbywa się w obydwu środowiskach, a dane pozyskane ze świata rzeczywistego wykorzystywane są w produktach online i odwrotnie. Coraz większe znaczenie ma tzw. internet of things i możliwość interakcji człowieka z przedmiotami (sprzęt AGD, meble, eksponaty wystawy muzealnej, budynki, komunikacja, etc.).

Geolokalizacja, beacony, wearbles – przed projektantami doświadczeń otworzyły się zupełnie nowe możliwości łączenia światów online i offline. Wykorzystują nowe technologie, tworząc nieznaną dotychczas jakość w biznesie.

item11.rendition.slideshowHorizontal.olafur-eliasson-your-rainbow-12-exit

Źródło: http://treyspeegle.com/010113/2014/11/13/olafur-eliassons-your-rainbow-panorama

 

Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność

Specjaliści UX zaczynają też rozumieć, że dysponują ogromną wiedzą o zachowaniach konsumentów i mają możliwość wpływania na codzienne decyzje milionów ludzi na całym świecie.

W środowisku projektantów doświadczeń trwa dyskusja na temat etyki i odpowiedzialności. Gdzie są granice w kreowaniu zachowań klientów? Na ile powinniśmy wpływać na ich emocje? Jak mądrze wykorzystać posiadane narzędzia i ogromne zbiory danych? Jak prowadzić projekty, żeby w ich efekcie świat stawał się naprawdę lepszy? Jak znaleźć balans pomiędzy celami biznesowymi a etyką? Dyskusja ta pozostaje nadal otwarta.

 

display_join_the_experience_-png

Żródło: https://uxpoland.prowly.com/presskit/225

Skąd taka przekrojowa notka? Stąd, że biorę udział w konferencji UX Poland 2015 (20-23.04), podczas której poruszone zostaną wymienione wyżej wątki – w prezentacjach konkretnych wdrożeń i case’ow (dzień pierwszy) i szerszych omówieniach pewnych trendów w formie wykładów – ostatniego dnia wydarzenia. Tegoroczne UX Poland już trwa, jednak zachęcam do rezerwowania czasu na kolejne edycje konferencji.

UX Poland jest największą konferencą UX w Centralnej Europie. http://www.uxpoland.com

#UXPoland2015 #experienceeverywhere

 

 

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/konferencja-ux-poland-6-trendow-projektowania-doswiadczen-w-2015-r/feed/ 6
Odkryliśmy przyszłość miasta. Relacja ze społeczno-technologicznej konferencji „Rediscovering the City” Medialabu Katowice http://czlowiekitechnologie.com/odkrylismy-przyszlosc-miasta-relacja-ze-spoleczno-technologicznej-konferencji-rediscovering-the-city-medialabu-katowice/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=odkrylismy-przyszlosc-miasta-relacja-ze-spoleczno-technologicznej-konferencji-rediscovering-the-city-medialabu-katowice http://czlowiekitechnologie.com/odkrylismy-przyszlosc-miasta-relacja-ze-spoleczno-technologicznej-konferencji-rediscovering-the-city-medialabu-katowice/#comments Sun, 22 Mar 2015 09:01:32 +0000 http://czlowiekitechnologie.com/?p=1863

Oddolne inicjatywy, otwarte technologie, kompetencje cyfrowe i informatyczne, inteligentne miasto współtworzone przez mieszkańców – tak wyglądałoby podsumowanie konferencji „Rediscovering the City”, gdyby opisać ją hashtagami. Na szczęście nie jesteśmy na Twitterze.

Konferencja miała dotyczyć możliwych dróg rozwoju miast oraz różnych sposobów badania, opisywania, poznawania, odkrywania i oswajania miasta. Organizatorzy deklarowali, że interesować ich będą przede wszystkim rozwiązania oddolne, społecznościowe i wykorzystujące technologie przetwarzania danych.

Trudno w jednej notce streścić wszystkie wystąpienia prelegentów oraz kilkanaście rozmów, które odbyłem z uczestnikami podczas nieformalnych spotkań w przestrzeni miejskiej Katowic. Ducha konferencji najlepiej oddaje podsumowujący wykład Adama Greenfielda, amerykańskiego urbanisty, pisarza i badacza krytycznie oceniającego obecny kierunek rozwoju miast oparty na korporacyjnym modelu Smart Cities.

11083812_849018985145006_1196509500481880864_o

Adam Greenfield, fot. Medialab Katowice

Greenfield pracuje obecnie jako futurolog urbanistyki w London School of Economics, od kilku lat podróżuje po świecie, badając różne modele rozwoju miast, jest autorem głośnej książki „Against the Smart City”,  kolejna publikacja jego autorstwa ukaże się niebawem.

Badacz krytycznie ocenia dominującą wizję Smart Cities – inteligentnego miasta, wzbogaconego o warstwę infrastruktury informatycznej, która pozwalałaby monitorować i zarządzać funkcjonowaniem wielu jego obszarów – od przemieszczania się ludności, przez optymalizację transportu publicznego, po zużycie mediów i zasobów. Greenfield mówi nie wizji inteligentnego miasta, opartego na zamkniętych ekosystemach sprzętowo-programowych i tzw. silosach danych, wizji, którą oferują nam wiodące korporacje technologiczne. Taki model miasta jest atrakcyjny zarówno z perspektywy jego administratorów, otwierając zdaniem Greenfielda, nowe obszary kontroli i monitorowania obywateli, jak i dostarczycieli tego typu usług, którzy mogą monetyzować zebrane w ten sposób dane.

11080385_848916928488545_4071249744352682171_o

Konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem – uczestniczyło w niej kilkuset gości z Polski i zagranicy. Fot. Medialab Katowice

Urbanista proponuje alternatywny model inteligentnego miasta. Miasto przyszłości ma uczynić z mieszkańców i lokalnych społeczności pełnoprawnych aktorów – twórców i użytkowników technologii. Greenfield sprowadził swoje postulaty do trzech fraz: People making things, people making places, people making networks.

Warunkiem powodzenia takiej wizji inteligentnego miasta jest przede wszystkim nabycie przez mieszkańców wiedzy i kompetencji, umożliwiających jak najlepsze wykorzystanie najnowszych technologii do poprawy życia w bezpośrednim ich otoczeniu. Wspieranie inicjatyw edukacyjnych prowadzonych przez Fab Laby, Medialaby, Hackerspace’y jest tutaj kluczowe.

Greenfield chciałby zobaczyć miasto, którego mieszkańcy sami będą mogli zaprojektować i wytworzyć przynajmniej część urządzeń, narzędzi i przedmiotów odpowiadających ich potrzebom. Badacz ma na myśli nowych rzemieślników ery cyfrowej, do których należą dziś m. in osoby pracujące w przemysłach kreatywnych.

11046668_849017185145186_8749987121715778796_o

W centrum kadru (trzeci od lewej) Karol Piekarski – kierujący działaniami Medialabu Katowice. Fot. Medialab Katowice

O działaniach, wpisujących się w strategię Greenfielda, obrazowo opowiadał Tomas Diez szef Fab Labu Barcelona. Fab Laby to przestrzenie, w których członkowie lokalnych społeczności, pod okiem specjalistów i entuzjastów, mogą nauczyć się jak wykorzystać cyfrową fabrykację, by tworzyć przedmioty czy urządzenia dowolnego użytku. Na wyposażeniu takich otwartych laboratoriów znajdują się urządzenia do cyfrowej produkcji i fabrykacji (drukarki 3D, skanery 3D, obrabiarki CNC, wycinarki laserowe, plotery), które pozwalają na łatwe prototypowanie oraz opracowywanie zarówno prostych, jak i złożonych przedmiotów. Prelegenci przekonywali, że nie trzeba kupować gotowego i zamkniętego rozwiązania do zarządzania zużyciem energii, czy wyrzucać sprawnego urządzenia, jeśli wystarczy wydrukować na drukarce 3D zepsutą część. Układ Arduino kosztuje dziś 20 dolarów, drukarka 3D około 1000 dolarów. Finansowanie społecznościowe w ramach lokalnych społeczności, pozwoliłoby na utrzymanie dzielnicowych warsztatów cyfrowej fabrykacji. Kluczowe dla powodzenia tego kierunku rozwoju są jednak szeroko zakrojone działania edukacyjne, prowadzone zwłaszcza wśród młodych pokoleń.

Postulaty aktywistów wydają się być uzasadnione w obliczu rosnących kosztów wytwarzania produktów na rynkach, które niedawno jeszcze pełniły rolę fabryki świata (Chiny, Indie), strategii planowanego postarzania produktów i braku możliwości modyfikowania urządzeń przez użytkownika.

Greenfield przekonywał również, że otwarte rozwiązania – zarówno te sprzętowe jak i programowe – pozwalają na nowe formy interakcji, wymiany wiedzy i współdziałania. Wieloma aspektami funkcjonowania społeczności można zarządzać na szczeblu lokalnym, bez tworzenia ogólnomiejskiego, panoptycznego systemu inwigilacji. Greenfield przestrzegał przed fetyszyzacją danych, które dziś często traktowane są jako panaceum na całe zło. Negatywnie odniósł się także do praktyk ich masowego zbierania i analizowania, zwłaszcza, że sami obywatele zwykle nie mają dostępu do danych.

11039265_843609612352610_3720193904111809713_n

Jeden z warsztatów Medialabu Katowice. Fot. Medialab Katowice

Problem dostępu do danych dotyczących funkcjonowania miasta i życia obywateli poruszyły w swoich wystąpieniach Paulina Sobieszuk z Fundacji TechSoup oraz Magdalena Siwanowicz z Fundacji ePaństwo. Prelegentki opowiadały o pierwszych akcjach udostępniania zbiorów takich danych przez Warszawę i Gdańsk – portal Otwarty Gdańsk oraz inicjatywa Dane po Warszawsku. Druga z inicjatyw udostępniła nawet zestaw API, organizując jednocześnie konkurs na aplikacje wykorzystujące otwarte dane miejskie.

Greenfield zakończył swój wykład stwierdzeniem które długo pozostanie w mojej pamięci: „Miasto nie jest gotowym produktem, który możemy opakować w zestaw narzędzi informatycznych o lśniących interfejsach. Miasto jest ciągle ewoluującą, chaotyczną przestrzenią, w której spotykają się różne grupy interesów”. Warto w tym kontekście myśleć o mieście przyszłości, w którym mieszkańcy, rządzący i producenci gotowych systemów monitorowania i zarządzania, będą działać na rzecz wspólnego dobra jego mieszkańców.

Screenshot 2015-03-22 00.01.30

Konferencji towarzyszył szereg wydarzeń specjalnych w przestrzeni miasta Katowice.

W programie konferencji znalazła się cała seria wystąpień ekspertów i aktywistów z rejonu Europy Środkowej (m. in Kristien Ring z Niemiec, Daniel Huszar z Budapesztu, Osamu Okamura i Milota Sidorova z Czech) oraz z Polski (m. in. Piotr Celiński, Artur Celiński, Bartosz Krzemiński, Bogna Świątkowska), zachęcam do zapoznania się z zakresem ich działalności na stronie wydarzenia.

Konferencję Redisovering the City oceniam bardzo wysoko. Najlepszym świadectwem jej poziomu merytorycznego była pękająca w szwach aula uniwersytecka, zapełniona aż do zakończenia ostatniego wykładu, co zwykle nie zdarza się często. Brakowało dotąd w Polsce wydarzenia, które w dyskusji nad przyszłością miast w umiejętny sposób łączyłoby perspektywę technologiczną i społeczną.

]]>
http://czlowiekitechnologie.com/odkrylismy-przyszlosc-miasta-relacja-ze-spoleczno-technologicznej-konferencji-rediscovering-the-city-medialabu-katowice/feed/ 2