Hackowanie technologii, designu i wizualizacji danych. Festiwal art+bits 2015 Katowice

Medialab Katowice po raz kolejny nie zawiódł. Podczas trzech dni festiwalu art+bits odbyło się kilkadziesiąt warsztatów, wykładów i paneli, a nawet hackaton, o interwencjach artystycznych, premierze książki, wystawie i afterparty nie wspominając.

Przedstawiam subiektywny wybór najbardziej interesujących problemów oraz zjawisk, o których dyskutowali prelegenci i publiczność festiwalu. Wydarzenie wpisywało się w nurt post-cyfrowy, który nakreśliłem przy okazji relacji z wrześniowej konferencji Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Duch krytyczny wobec tzw. innowacji technologicznych zadomawia się nad Wisłą. Bardzo mnie to cieszy.

IMG_1195

Fot. Medialab Katowice.

Panel poświęcony designowi spekulatywnemu oceniam jako najciekawsze wydarzenie pierwszego dnia festiwalu. Design spekulatywny / krytyczny, polega na praktycznej działalności na styku technologii, społeczeństwa i sztuki – projektowaniu (często prototypowych) urządzeń oraz narzędzi, których funkcjonowanie ujawnia wpływ artefaktów technologicznych na współczesne społeczeństwo i kulturę, oczekiwania ich twórców oraz konsumentów.

IMG_1444

Podczas pierwszego dnia festiwalu odbyła się także promocja książki pt. „Klasyczne dzieła sztuki nowych mediów” pod redakcją Piotra Zawojskiego. Fot. Medialab Katowice.

O takiej interwencji opowiadała m. in. Anab Jain z brytyjskiego kolektywu Superflux, który zaprojektował kilka prototypów dronów. Każdy z pięciu modeli pojazdów latających jest wypadkową rozwoju kluczowych technologii oraz dążenia do automatyzacji kolejnych procesów i zjawisk obecnych w przestrzeni miejskiej – kierowania ruchem ulicznym, kontroli mieszkańców, wyświetlaniu reklam. Jain wyjaśniała, że poprzez projekt Drone Aviary, Superflux chciał zwrócić uwagę na oddziaływanie autonomicznych pojazdów na mieszkańców miast, które to stanie się faktem już w najbliższych latach. Mowa tu przede wszystkim o nowych formach zdalnej kontroli społeczeństwa, zmniejszenia się sfery zapewniającej prywatność i anonimowość. Projektem, który bezpośrednio ilustruje te zagrożenia jest Dron Śledzący. Wyposażono go w urządzenia pozwalające na przechwytywanie bezprzewodowego ruchu sieciowego, kamerę na podczerwień, systemy śledzenia osób oraz szyfrowane połączenie z centralną informacyjną bazą danych. Podobne pojazdy mogą być w niedalekiej przyszłości wykorzystywane przez służby bezpieczeństwa oraz lokalne siły porządkowe np. podczas manifestacji.

IMG_1528

Podczas wykładów publiczność szczelnie wypełniała Salę Kinową Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Fot. Medialab Katowice.

Designer Simone Rebaudengo zaprezentował swoje krytyczne interwencje w obszarze inteligentnego domu i Internetu Rzeczy. Projektant tłumaczył, że irytuje go wizja inteligentnych przestrzeni, która oparta jest na zachodniej i neoliberalnej narracji „efektywności”, „wydajności” i „optymalizacji”. Odsuwa ona na drugi plan kwestie kulturowe, a więc tym samym zróżnicowani potrzeb i oczekiwań mieszkańców. Rebaudengo mieszka obecnie w Chinach, gdzie szczególnie wyraźnie obserwuje zderzenie nowoczesności w wydaniu zachodnim z lokalną tradycją. W podobnym duchu wypowiadał się Nick Foster z Near Future Lab, rozprawiający się z „nieuzasadnioną potrzebą łączenia przedmiotów codziennego użytku”. Projektant zadrwił z tego trendu, opracowując „rozmawiające ze sobą”, tweetujące tostery, które następnie wypożyczał mieszkańcom Londynu.

IMG_2252

Festiwalowi towarzyszył intensywny hackaton. Fot. Medialab Katowice.

Wiele wydarzeń drugiego dnia festiwalu poświęconych zostało wizualizacji danych. Lev Manovich, medioznawca, prekursor software studies, opowiedział o analityczno-wizualizacyjnych projektach Selfiecity i On Broadway. Moritz Stefaner, ekspert wizualizacji danych, przeprowadził warsztat, podczas którego wyjaśnił metodologię i założenia projektu Selfiecity.

Projekt selfiecity polegał za analizie jakościowej i ilościowej 3,2 tyś. zdjęć pobranych z Instagrama. Do badania włączone zostały zdjęcia selfie wykonane w Berlinie, Nowym Jorku, Moskwie, Bangkoku i Sao Paulo. Dzięki wykorzystaniu w badaniu narzędzi wizualizacji danych, zespół pod kierunkiem Lva Manovicha mógł skonfrontować swoje założenia teoretyczne z informacjami dostarczanymi przez dane ilościowe. Badania zespołu dowiodły, że jedynie 3-5 proc. zdjęć wykonanych w każdym z miast można określić jako selfie. Fenomen selfie nie jest więc aż tak popularny, jak możnaby sądzić. Kobiety wykonują selfie znacznie częściej niż mężczyźni – w Moskwie było to nawet 82 proc. zdjęć. Średnia wieku fotografujących się osób wyniosła 23,7 lat. Najbardziej „uśmiechniętymi” miastami są Bangkok i Sao Paolo, zaś najbardziej poważne selfie wykonywane są w Moskwie.

IMG_2457

Jedna z instalacji wystawy towarzyszącej festiwalowi. Fot. Medialab Katowice.

Moritz tłumaczył, że strona internetowa i narzędzie Selfiexploratory, służące do przeglądania selfie według różnych kryteriów, prezentuje tylko jeden z możliwych sposobów pracy z bazą danych. Największy potencjał analityki kulturowej i wizualizacji danych leży właśnie w możliwości przedstawienia tych samych danych w różny sposób – za pomocą obrazów, interaktywnych grafik, animacji.

W marcu Medialab Katowice zorganizował świetną konferencję na temat przyszłości miast. Adam Greenfield wygłosił podczas wydarzenia wykład krytycznie oceniający ideę Smart City. To właśnie jemu poświęciłem najwięcej miejsca w relacji z konferencji. Art+bits kontynuował refleksję na temat inteligentnego miasta m. in. za sprawą prelekcji Dietmara Offenhubera z Northeastern University w Bostonie.

IMG_1761

Prof. Dietmar Offenhuber podczas wykładu. Fot. Medialab Katowice.

Offenhuber przekonywał, że korporacyjna wizja smart city – miasta zarządzanego dzięki zamkniętym systemom informatycznym dostarczanym przez jednego producenta – doznała w ostatnich latach druzgocącej klęski wizerunkowej. Firmy takie jak Cisco czy IBM odsuwają dziś w cień głośne kampanie marketingowe. Z drugiej strony miasto przyszłości oparte na ideach „otwartości” – technologii, infrastruktury, procedur oraz „partycypacji” – dobrowolnego i oddolnego zaangażowania obywateli w uczynienie z miasta przyjaznej przestrzeni – cieszy się dziś dużym zainteresowaniem. W tym kierunku podążają m. in. miasta skandynawskie, Madryt czy Amsterdam.

Sam doszedłem do podobnych wniosków, zainteresowanych odsyłam do raportu, który przygotowałem dla Digital Economy Lab Uniwersytetu Warszawskiego.

IMG_2422

Kolejna instalacja wystawy festiwalowej. Fot. Medialab Katowice.

Badacz przekonywał, że najbardziej pożądanym kierunkiem rozwoju miast byłby model, który zawierałby w sobie elementy obu ścierających się dziś wizji. Offenhuber widzi zagrożenie zarówno w korporacyjnym modelu inteligentnego miasta, jak i miasta partycypacyjnego, gdzie odpowiedzialność za funkcjonowanie kluczowej infrastruktury wydaje się być rozmyta między różne grupy interesu. „Skupienie się na indywidualnych i oddolnych usługach, takich jak np. aplikacja do raportowania uszkodzeń w jezdni, odwraca uwagę od systemowych rozwiązań. To trochę jak z recyklingiem w miastach – wszyscy segregujemy odpady i czujemy się z tym dobrze, ale podtrzymujemy jedynie status quo” – mówił podczas wykładu prof. Offenhuber

Ekspert nie przekreśla zatem odgórnych i systemowych rozwiązań, stojąc na stanowisku, że ich projektowaniem i koordynacją mogą zajmować się jedynie silne ośrodki – władze miasta i liczące się podmioty prywatne. Przyznał jednocześnie, iż nie nie obejdzie się w tym wypadku bez nowych form nadzoru.

„Wolontariat, aktywizm miejski, ekonomia dzielenia się, to w kontekście miasta bardzo istotne zjawiska, jednak bez systemowego wsparcia władz i silnych podmiotów prywatnych, trudno będzie obrócić ich oddziaływanie w spójną wizję rozwoju terenów zurbanizowanych” – zakończył wykład prof. Offenhuber.

IMG_2143

Po części teoretycznej scenę festiwalową przejmowali artyści i performerzy. Fot. Medialab Katowice.

Trzeci dzień festiwalu upłynął na warsztatach i działaniach podsumowujących imprezę.

Z niecierpliwością czekam na kolejne wydarzenia Medialabu Katowice i Akademii Sztuk Pięknych. Dzięki udanej działalności w 2015 r., Karol Piekarski razem z całą ekipą postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ale jestem przekonany, że przyszłość przyniesie równie ciekawe i potrzebne inicjatywy.

„Katowice lubią offowe i progresywne wydarzenia pozostające z boku głównego nurtu życia kulturalnego w Polsce – w tym tkwi ich siła. Festiwal skierowany jest do tych osób, które – niezależnie od wykształcenia – cenią krytyczny namysł nad rzeczywistością i szukają prawdziwych źródeł kreatywności również poza uniwersytetami, startupami i konferencjami biznesowymi” – powiedział Karol Piekarski, szef Medialabu Katowice.

Już rezerwuję sobie terminy na kolejną wizytę w Katowicach – na szczęście scena technologiczna nie ogranicza się tylko do „uniwersytetów, startupów i konferencji biznesowych”.

Udostępnij!Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Również może Ci się spodobać...

Liczba odpowiedzi: 2

  1. Model samodzielnego inteligentnego miasta to raczej jeszcze głębokie si-fi. Obecna autonomia nawet rozbudowanych systemów zarządzania jest bardzo ograniczona – rychła automatyzacja w perspektywie kilku najbliższych dekad raczej nam nie grozi. ;) Technologie informatyczne skupiają się obecnie raczej na wspieraniu przemysłu, niż zwykłej infrastruktury. Pozdrawiam i dziękuje za relacje

Dodaj komentarz