Kultura 2.0 umarła. Nadchodzi czas postcyfrowy! Nie-relacja z festiwalu Wersja Beta 2015 (Narodowy Instytut Audiowizualny)

„Kultura jest dziś zbiorem cyfrowym plików. Historie, narracje, nie mogą istnieć w oderwaniu od mediów i technologii, które warunkują metody ich powstawania, konsumpcji i archiwizowania”. Tak śmiałe wypowiedzi mogliśmy usłyszeć podczas pierwszego dnia festiwalu Wersja Beta, zorganizowanego przez Narodowy Instytut Audiowizualny w dniach 25-27 września w Warszawie.

Na stronie wydarzenia czytamy, że „pierwsza edycja festiwalu została poświęcona nowym strategiom narracyjnym, opowiadaniu historii w mediach cyfrowych i archiwom widzianym z perspektywy osobistej i emocjonalnej. Poza debatami i warsztatami podczas wydarzenia będzie można obejrzeć wystawę interaktywnych instalacji i webdoców, a także wziąć udział w lokalnym projekcie artystycznym oraz pikniku audiowizualnym”. Niestety w tym roku musiałem ograniczyć swoją obecność do konferencyjnej części wydarzenia, przez co nie mogłem wziąć udziału w świetnie zapowiadającym się sobotnim seminarium „Afekt w epoce cyfrowej”, prowadzonym przez Katarzynę Bojarską, Ryszarda W. Kluszczyńskiego, Annę Konik, Aleksandrę Przegalińską, Jana Simona i Łukasza Zarembę. Dzisiejsza notka zostanie zatem poświęcona tylko części konferencyjnej pierwszego dnia imprezy, zaś przybierze ona tradycyjną już dla bloga, formę nie-relacji.

Gdybym miał podsumować festiwal jednym zdaniem, brzmiałoby ono: Organizatorzy odrobili zadanie. Udało im się zaprosić świetnych i merytorycznych gości, m. in. prof. Małgorzatę Milanowską (historyczkę sztuki i Ministrę Kultury), prof. Lva Manovicha – jedną z kluczowych postaci współczesnego medioznawstwa, prekursora nurtu software studies, czy dr hab. Mirosława Filiciaka, medioznawcę z Uniwersytetu SWPS. Warto chociażby wspomnieć o krótkim, ale pełnym erudycji wykładzie Pani Minister, która poświęciła swoje wystąpienie tematowi związków między działaniami Aby’ego Warburga z początku XX w. i dzisiejszych wysiłków zbudowania nowych typów archiwów dla tekstów kultury cyfrowej.

http:::www.curatorspace.com:opportunities:detail:the-imaginary-museum-mapping-memory:3646a00e5509ea6a1883401a73db96452970d

„Karty” niedokończonego przez Aby’ego Warburga „Atlasu Mnemosyne”.

Rejestracje wystąpień i paneli zostaną zapewnie udostępnione przez NINĘ. Dlatego, zamiast omawiać każde z nich, od razu przejdę do komentarza.

Cieszy mnie, że po ponad dekadzie bardzo optymistycznego nastawienia wobec znaczenia technologii i tzw. innowacji technologicznych dla zmian społecznych, wkraczamy stopniowo w Polsce w czas sceptycyzmu. Obok kilku konsekwentnych publicystów niemałą rolę w tej przemianie odgrywają właśnie takie wydarzenia, jak festiwal Wersja Beta. Inauguracyjny wykład prof. Filiciaka, poświęcony m.in. zerwaniu z mitem cyfrowych tubylców oraz siermiężnej edukacji medialnej prowadzonej pod hasłem „jeden laptop na dziecko”  jest świetnym przykładem tej tendencji.

„Jeszcze kilka lat temu byliśmy bardzo entuzjastycznie nastawieni do zmian w kulturze, jakie przynosi rozwój technologii. Dominował wtedy paradygmat otwartej, inkluzywnej kultury uczestnictwa. Dziś jestem dużo bardziej sceptyczny. Widać chociażby, że programy edukacji medialnej i informacyjnej, które miały dostarczyć społeczeństwu kompetencji umożliwiających poruszanie się w cyfrowych obiegach kultury, nie przynoszą wielkiego efektu jeśli nie zaangażują się w nie lokalne instytucje kultury” – usłyszeliśmy podczas wykładu profesora.

64625672

Wkraczamy zatem w erę, którą badacze z tzw. Unii Pierwszej Prędkości i USA, poruszający się na styku nauk humanistycznych i społecznych, określają już od jakiegoś czasu jako postcyfrową (ang. post-digital).

Jeden z prekursorów nurtu post-digital, holenderski artysta i badacz Florian Cramer, w następujący sposób definiuje to podejście.

„Postcyfrowość odnosi się do czasu, w którym rewolucja cywilizacyjna oparta na technologiach komputacyjnych już się dokonała. Znaczy to tyle, jak zauważył już Cascone, że same technologie nie są już dłużej postrzegane jako coś nowego i rewolucyjnego. Postcyfrowość stoi zatem w opozycji wobec pojęcia “nowych mediów”. (Cramer 2014)

„Postcyfrowość, opierając się na stanowiskach Cramera, Berry’ego, czy uczestników panelu Post Digital berlińskiego Transmediale 2014, byłaby perspektywą zainteresowaną tymi zjawiskami, które określaliśmy dotąd jako nowe media. Jednak nie koncentrowałaby się ona już na powierzchownym i bezkrytycznym zainteresowaniu kolejnymi usługami, rozwiązaniami i urządzeniami czy też “udoskonaleniem” kultury i społeczeństwa za sprawą technologii, lecz oceniałaby digitalizację jako zespół zjawisk już dokonanych lub dziejących się na naszych oczach, których wpływ należy krytycznie ocenić” – wyjaśniam już szerzej w artykule pt. „Kulturowe znaczenie błędu komputacyjnego (glitch) w mediach wizualnych – postcyfrowa perspektywa software studies„ na łamach XXVII numeru czasopisma „Kultura i Historia”.

ex9

Glitch leży w obszarze zainteresowań nurtu postdigital.

Wypowiedzi prof. Manovicha, uczestnika dwóch paneli festiwalu, dotyczące wpływu uczących się algorytmów i narzędzi profilujących na to, jak wchodzimy w interakcję z innymi, ale także konsumujemy dobra kultury, również wpisują się w postcyfrowy nurt pojmowania relacji między technologią, kulturą, a społeczeństwem. Profesor przekonywał m.in., że trudno mówić dziś o bazach danych. Przynajmniej na poziomie interfejsu, stykamy się dziś ze strumieniami danych, które łączą różne typy mediów, pochodzące z wielu źródeł. Serwisy społecznościowe czy interfejsy aplikacji mobilnych podlegają logice strumienia.

 Panel otwarcia: MIĘDZY OPOWIEŚCIĄ I BAZĄ DANYCH. Od lewej: Małgorzata Omilanowska (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego), Lev Manovich, Jeremy Mendes (National Film Board of Canada), Dominique Willième (Arte), prowadzenie: Wojciech Orliński.

Panel otwarcia: MIĘDZY OPOWIEŚCIĄ I BAZĄ DANYCH. Od lewej: Małgorzata Omilanowska (Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego), Lev Manovich, Jeremy Mendes (National Film Board of Canada), Dominique Willième (Arte), prowadzenie: Wojciech Orliński.

Polecam odwiedzić stronę labu Software Studies, gdzie znajdziecie omówienie projektów m.in. Selfiecity czy On Broadway. Już od dekady prof. Manovich z zespołem, opierając się na analizie i przetwarzaniu dużych zbiorów danych wizualnych (pochodzących np. z Instagrama), tworzy nowego typu interaktywne archiwa na podstawie których dostrzega trendy kształtujące współczesną kulturę wizualną.

Prace zespołu prof. Manovicha podczas projektu On Broadway, źródło: http///www.on-broadway.nyc

Prace zespołu prof. Manovicha podczas projektu On Broadway, źródło: http///www.on-broadway.nyc

Duch towarzyszący tej edycji festiwalu cieszy mnie tym bardziej, że już od jakiegoś czasu badam media cyfrowe i wpływ technologii na społeczeństwo właśnie z perspektywy postcyfrowej. Uczestniczyłem m.in. w pracach międzynarodowej grupy badawczej Datafied Research, koordynowanej przez dwa europejskie i jeden azjatycki ośrodek badawczy, wyniki naszch działań przedstawiliśmy na festiwalu Transmediale 2015 w Berlinie. Jestem także współautorem monografii Postdigital Aesthetics: Art, Computation And Design, w której znalazł się m.in. artykuł Lva Manovicha, omawiąjący założenia projektu Selfiecity.

Do tej pory brakowało mi w Polsce działań czy interwencji artystycznych w duchu postcyfrowym, prowadzonych na szeroką skalę. Świetnie, że dzięki współpracy ze światowymi autorytetami badań nad cyfrową kulturą NINA zdecydowała się zostać jednym z pionierów zmiany. Culture 2.0 is dead, long live post-digital! :)

Udostępnij!Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Również może Ci się spodobać...

1 Odpowiedź

Dodaj komentarz