Popularyzacja nauki a nowe technologie. Poradnik promocji nauki Promosaurus

Strony www, serwisy społecznościowe, mikroblogowe oraz osobiste blogi badaczy –wszystkie te formy komunikacji, stwarzają nowe możliwości promocji nauki oraz interakcji między badaczami a społeczeństwem. Człowiek i Technologie jest – mam nadzieję, że udanym :) – przykładem takiej działalności. Dzięki narzędziom takim jak programy do wizualizacji, opracowywania infografik i animacji, możemy prezentować wyniki pracy badawczej w sposób bardziej otwarty i zrozumiały.

Centrum Innowacji, Transferu Technologii i Rozwoju Uniwersytetu na Uniwersytecie Jagiellońskim wydało poradnik promocji nauki „Promosaurus”. Nie jest to jednak podręcznik, z którego krok po kroku dowiemy się, jak zaplanować kampanię marketingową, pełni on zupełnie inną rolę – ma on zachęcać i inspirować naukowców do aktywnego popularyzowania swojej pracy naukowej. Publikacja nie jest adresowana wyłącznie do samych badaczy, może ona przynieść wiele inspiracji studentom oraz wszystkim zainteresowanym dzieleniem się swoimi ideami. Jest ona także czytelnym sygnałem dla opinii publicznej – autorzy artykułów udowadniają, że przynajmniej część naukowców czuje potrzebę dzielenia się ze społeczeństwem wynikami swoich badań.

Poradnik pokazuje, że warto dzielić się swoimi ideami, znajdziemy w nim także przykłady udanych realizacji tego celu: strony uczelni, blogi badaczy, nieformalne i otwarte dla zainteresowanych spotkania naukowców. Sam wielokrotnie uczestniczyłem w otwartych spotkaniach THATCamp (The Humanities and Technology Camp, których najbliższa edycja odbędzie się już wkrótce w Warszawie, czytaj tu.). Były one świetną okazją do nawiązania nowych kontaktów i wymiany idei w nieformalnej atmosferze.

Radosław Rydź przekonuje, że popularyzacja nauki bezpośrednio przekłada się na jej komercjalizację i praktyczne zastosowanie wyników badań – zwłaszcza w przypadku nauk ścisłych, przyrodniczych i inżynieryjnych. Ilona Iłowiecka-Tańska radzi, jak zaprojektować stronę internetową placówki badawczej, tak by wzmacniała ona jej atrakcyjność na zewnątrz. Podkreśla także kluczową rolę cyfrowych kanałów komunikacyjnych dla wprowadzania wyników badań do debaty publicznej – kwestia ta jest szczególnie istotna dla przedstawicieli nauk humanistycznych.

Emanuel Kulczycki pisze, w jaki sposób zaprojektować i prowadzić atrakcyjny blog naukowy. Filozof komunikacji, który jest jednym z bardziej znanych i wpływowych polskich blogerów naukowych, dostarcza wielu praktycznych porad (wybór platformy, zaprojektowanie systemu do agregacji informacji, pisanie notek, kwestia otwartych licencji). Kulczycki przekonuje także, że blog pozytywnie wpływa na wizerunek samego badacza – może pełnić rolę jego internetowego portfolio.

Obok rozszerzenia przekazu – dzięki nowym mediom i komunikacji wizualnej (filmy, infografiki, wizualizacje  – niezwykle istotne jest także dostosowanie języka wypowiedzi do adresata. Notka blogowa nie jest artykułem w recenzowanym piśmie specjalistycznym, a więc w tym przypadku należy odejść od hermetycznego, naukowego żargonu na rzecz języka zrozumiałego dla szerokiej publiczności. Warunkiem wstępnym skutecznej popularyzacji nauki jest prowadzenie zrozumiałego przekazu informacji na linii: badacz – społeczeństwo.

 

Lektura poradnika z perspektywy badacza zainteresowanego interakcją człowieka i nowych technologii, ujawnia interesujący problem. Wraz z pojawieniem się nowych kanałów komunikacji (blogi, serwisy społecznościowe etc.), zaistniała potrzeba wypracowania modeli upowszechniania nauki, które brałyby pod uwagę specyfikę tych mediów – począwszy od 140 znaków na Twiterze, po facebookowy algorytm EdgeRank. Naukowcy chcący upowszechniać swoją pracę w sieci, powinni dostosowywać formę wypowiedzi do konkretnego kanału komunikacji.

Tradycyjne media niestety coraz rzadziej podejmują trud budowania pomostu między naukowcami, ich dokonaniami a społeczeństwem. Jednym z pozytywnym przykładów tego typu działalności jest audycja Człowiek 2.0 radia TOK FM, którą prowadzi red. Jan Stradowski. Miałem zresztą przyjemność gościć w jednej z jej odsłon. Dobrym podsumowaniem tej notki będzie wypowiedź, o którą poprosiłem redaktora. Stradowski przypomina, że promocja nauki może, a nawet powinna odbywać się we współpracy z przedstawicielami różnych środowisk. Koleżanki i koledzy – nie jesteśmy sami!

„O pracy w radiu marzyłem od lat studenckich. Gdy dostałem propozycję od TOK FM, przyjąłem ją bez wahania. Na przygotowanie pierwszej audycji miałem cztery dni, więc zrobiłem to, co najlepiej wychodzi w takich sytuacjach – improwizowałem. Tytuł audycji i jej formuła wyklarowały się błyskawicznie i w pewnym sensie były naturalnym przedłużeniem tego, co robię w „Focusie”: opisywaniem, jak nauka i technologie wpływają na człowieka, któremu – z racji tego wpływu – dodaliśmy owo technologicznie się kojarzące „2.0″.

Z naukowcami mam kontakt na co dzień i było dla mnie jasne, że to oni będą najczęściej gościć w studiu. Po kilkunastu latach pracy jako dziennikarz naukowy przekonałem się, że wielu z nich potrafi w ciekawy, przystępny sposób opowiadać o swej pracy – także na antenie. Jednak profil audycji i formuła zakładająca, że bierze w niej udział co najmniej dwójka gości sprawiają, że zapraszam do niej osoby z bardzo różnych środowisk: oprócz uczonych także przedstawicieli biznesu, organizacji rządowych i pozarządowych, dziennikarzy, artystów. Najciekawiej jest, gdy w rozmowie pojawiają się różne punkty widzenia – wtedy dyskusja jest żywa i twórcza”.

 

Oficjalna strona poradnika promocji nauki „Promosaurus”:

http://www.cittru.uj.edu.pl/promosaurus

Publikacja dostępna jest na otwartej licencji: CC BY-NC-ND 3.0

Zdjęcie z kafelka pochodzi ze strony: http://creativecommons.org/tag/data/page/2

Udostępnij!Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Również może Ci się spodobać...

Liczba odpowiedzi: 3

  1. Szkoda tylko, że chyba mało ciekawych przypadków blogów naukowców z dziedzin humanistycznych i społecznych. A jak już są, to rzadko aktualizowane (jak mój ;P).

  2. technology pisze:

    Dosyć fajny jest ten poradnik, miałam okazję go już przejrzeć :)

  3. Łukasz Mirocha pisze:

    Niestety obecny system oceniania pracy naukowej nie sprzyja popularyzacji nauki, która w żaden sposób nie wlicza się do dorobku naukowego, a tylko to gwarantuje możliwość dalszego zatrudnienia i rozwoju. Stąd tak mała liczba blogów naukowych… Obecnie to raczej hobby, niż element pracy.

Dodaj komentarz