Tablety i smartfony w natarciu, czyli czego wymaga od nas era Post-PC? Recenzja książki #iPadOnly

Tablet może stać się naszym jedynym komputerem. Udowadniają to autorzy książki #iPadOnly. Augusto Pinaud i Michał Śliwiński piszą w publikacji o swoim przejściu z komputera na iPada, dostarczając równocześnie ogromu praktycznych informacji na temat tego, jak osiągnąć ten stan. Zbyt często kończę z plecakiem, w którym noszę zarówno komputer jak i tablet (a czasami jeszcze czytnik e-booków) – tak na wszelki wypadek. :)  #iPadOnly daje nadzieję wyjścia z tej paradoksalnej sytuacji.

Książka jest chyba pierwszą publikacją, która na poważnie mierzy się z możliwościami i ograniczeniami urządzeń ery Post-PC. Staram się tu unikać publikowania notek typowo branżowych, koncentrujących się na pojedynczych produktach, jednak tym razem z kilku powodów –  uczynię wyjątek. Po pierwsze Michał jest moim redakcyjnym kolegą. Po drugie książka jest świetna – może zainteresować i zainspirować nie tylko użytkowników ekosystemu Apple. Publikacja ilustruje także istotne przeobrażenia w interakcji człowieka i nowoczesnych technologii, a ta problematyka jak najbardziej leży w obszarze moich zainteresowań.

Książka oparta jest na następującej tezie: Niemal wszystkie zadania, które wykonywaliśmy dotąd na komputerach, możemy wykonać także za pomocą iPada. Pojawia się jednak pewien warunek. Należy w tym celu na nowo zdefiniować swój tryb pracy. iPad nie jest „mniejszym” komputerem i w pracy z tabletem nie należy kopiować PC-towych przyzwyczajeń. Do pełnego wykorzystania potencjału tabletu potrzeba radykalnych zmian naszych dotychczasowych praktyk. Michał i Augusto przekonują, że warto podjąć ten wysiłek i przetrwać kilkutygodniowy, trudny okres przejściowy.

Żródło: http://blog.pateljeetu.com/2011/05/11/the-post-pc-era/

Na przestrzeni ostatniej dekady pojawiło się kilka nowych typów konsumenckich urządzeń komputerowych. Wygląda jednak na to, że technologia ewoluuje szybciej niż jej użytkownicy, dlatego właśnie ciągle tkwimy w okowach przyzwyczajeń, których nabraliśmy wiele lat temu. Metody pracy właściwe dla oprogramowania i sprzętu sprzed kilku lub co gorsza – kilkunastu lat, nie sprawdzają się najlepiej w interakcji z tabletem, czy smartfonem. Pełne wykorzystanie potencjału tych urządzeń wymaga od użytkowników redefinicji ekologii pracy z danymi oraz usługami internetowymi.

Odrzucenie wieloletnich przyzwyczajeń, a więc zarazem konieczność opracowanie nowych metod pracy z tabletem ma, zdaniem twórców, uprościć i przyspieszyć wykonywanie codziennych zadań. Autorzy udowadniają, że do większości zadań nie potrzebujemy nie tylko potężnego komputera, ale nawet zwykłego laptopa. Dekadę zajęło nam porzucenie komputerów stacjonarnych na rzecz notebooków. Jak piszą twórcy: „W latach 90 XX w. i w pierwszej dekadzie XXI w. kupowaliśmy potężne komputery tylko po to, by zainstalować na nich Microsoft Office”. Uważam, że autorzy mają rację – niewiele zmieniło się od tamtego czasu.

Komputer nie jest już centralnym hubem cyfrowego uniwersum, przykład – konsumpcja treści wideo. Źródło: http://www.fixmypcfree.com/blog/lenovo-doesnt-like-the-term-post-pc-and-uses-pc-plus-instead/

Brak sprzętowej klawiatury, brak struktury katalogów, nadmierna aplikatyzacja – wszyscy znamy zarzuty najczęściej kierowane pod adresem iPada. Autorzy odrzucają wszystkie z nich. Ich zdaniem dotykowy interfejs ujawnia, że klawiatura i myszka nie są nam potrzebne w takim stopniu, w jakim nam się do tej pory wydawało. W erze Post-PC pliki nie są już kręgosłupem cyfrowego uniwersum, punkt ciężkości przesunął się w stronę aplikacji, w obrębie których pracujemy i przetwarzamy informacje, co w połączeniu z możliwością przechowywania danych w chmurze, zmienia metody pracy na danych.

Autorzy umiejętnie pokazują jak ważny dla komfortu i wydajności pracy jest wybór jednego ekosystemu informatycznego. Michał i Eduardo korzystają akurat z ekosystemu Apple (iPhone, iPad, czasami Mac), ale ten warunek jest istotny niezależnie od tego, jakie środowisko wybierzemy. Dużo wygodniej będzie nam pracować z telefonem i tabletem wyposażonym w ten sam system operacyjny (Android, Windows etc.).

Spośród wszystkich argumentów wspierających tezę książki, najbardziej przekonuje mnie ten, w którym autorzy udowadniają, że możliwość pracy tylko w jednej aplikacji na raz, ogromnie podnosi naszą produktywność. Brak dystraktorów (sąsiednich okien, powiadomień, dźwięków systemowych) pozwala skupić się na zadaniu – pisaniu, montażu filmu, czy konwersacji. Po uruchomieniu edytora tekstów (w jednym możliwym, pełnoekranowym trybie) mamy tylko dwie możliwości: pisać lub nie pisać. Interfejs „dużego” systemu operacyjnego oferuje zbyt wiele dystraktorów, do których przenosimy się dzięki pojedynczemu kliknięciu, czy gestowi. Autorzy przekonują, że pozytywny wymiar multitaskingu (wielozadaniowości) użytkowników jest mitem. Domniemany multitasking prowadzi do radykalnego zmniejszenia wydajności naszej pracy. Zgadzam się z nimi. Pisałem na ten temat m. in. w marcowym numerze iMagazine.

Obaj autorzy prowadzą własne firmy i często podróżują. Niewielka waga i długi czas pracy iPada są dla nich szczególnie istotne. Michał kieruje studiem developerskim, zatrudniającym ponad 20 pracowników, którzy pracują zdalnie. Augusto jest tłumaczem, pisarzem i blogerem. Autorzy przekonują, że uczynienie z iPada swojego głównego urządzenia, będzie świetnym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób pracujących w branży kreatywnej: pisarzy, blogerów, tłumaczy, podróżników, ale także szefów małych i średnich przedsiębiorstw.

Autorzy pozytywnie oceniają aplikatyzację naszego doświadczenia internetowego (wygoda użytkowania, świetny interfejs), jednak trudno jest mi przekonać się do aplikacyjnych wersji wielu stron internetowych. Krytycznie o aplikatyzacji współczesnego doświadczenia sieciowego, pisałem w notce: Efekt Aplikatyzacji. Czyli o tym, dlaczego powstał Facebook Messenger. Wygląda na to, że zanim pozbędę się przyzwyczajeń „człowieka ery PC”, czeka mnie jeszcze wiele pracy.

Książka jest prawdziwym kompendium wiedzy na temat kreatywnego wykorzystania możliwości setek aplikacji (wiele z nich posiada swoje odpowiedniki na innych platformach mobilnych: Android, Windows Phone) oraz akcesoriów, o które możemy rozbudować iPada.

Polecam e-booka każdemu entuzjaście nowych technologii. Książka #iPadOnly stanowi cenne źródło inspiracji zarówno dla tych, którzy posiadają już tablety, jak i dla tych, którzy dopiero myślą o ich zakupie. W ostatnim akapicie, Michał i Eduardo piszą:

„The goal is to inspire to challenge your habits, question your workflows and take a look at how you work on your computer from a different perspective. To make you revisit your ‚computer tasks’ and think how you can simplify them and make them more ‚fun’ in the process.”

Trwają prace nad polską wersją językową e-booka.

Zachęcam do przesłuchania rozmowy z Michałem, którą znajdziecie w 123. odcinku podcastu „Nadgryzieni”: 

https://itunes.apple.com/us/podcast/nadgryzieni-rozmowy-o-apple/id354643597

Oficjalna strona publikacj – linki do sklepów, spis treści, filmy i wiele innych:

http://ipadonly.net

Zdjęcie z kafelka pochodzi ze strony: http://besttabletfor.me/wp-content/uploads/2013/12/header.png

Udostępnij!Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+

Również może Ci się spodobać...

Liczba odpowiedzi: 3

  1. Freja pisze:

    >Autorzy przekonują, że uczynienie z iPada swojego głównego urządzenia,
    >będzie świetnym rozwiązaniem zwłaszcza dla osób pracujących w branży
    >kreatywnej: pisarzy, blogerów, tłumaczy

    Niesamowicie świetnym :p Brak fizycznej klawiatury. Brak możliwości pisania bezwzrokowego, 2-3 krotnie wolniejszy czas wprowadzania tekstu. Ja podziękuję.

Dodaj komentarz